Zapowiedź meczu: Remisu być nie może

Śląsk i Legię w przeszłości łączył charakter klubów wojskowych, ale także i w teraźniejszości te dwa zespoły mają ze sobą wiele wspólnego. Obie jedenastki w tym roku zdecydowanie zawodzą, dlatego w sobotnim meczu liczyć się będzie tylko zwycięstwo. Podział punktów nie zadowoli kibiców żadnej z drużyn – to zwiastun sporych emocji. Zła passa Legii albo Śląska musi zostać wreszcie przerwana. - Ten zespół nie oszukuje na boisku, oni dają z siebie wszystko. Grają na tyle, na ile mają możliwości. Może ta nerwowość w ich grze bierze się właśnie z tego, że chcą dać z siebie jeszcze więcej - dostrzega trener Tarasiewicz.


 

Trzy mecze i tylko jeden punkt – to dorobek podopiecznych trenera Ryszarda Tarasiewicza w tym roku. Wrocławianie wciąż czekają na zdobycie pierwszych trzech punktów w rundzie wiosennej. Są wśród czterech zespołów, które są w takiej samej sytuacji. Polonia Warszawa, Piast Gliwice i Wisła Kraków też nie mogą doczekać się zwycięstwa.

Śląsk jest osamotniony tylko w jednej statystyce. WKS nie wygrał w tym sezonie jeszcze żadnego spotkania poza własnym boiskiem. Z dziewięciu wyjazdów wrocławianie wrócili z zaledwie czterema punktami. Ostatni raz WKS wygrał na boisku rywala w maju ubiegłego roku z Piastem Gliwice. Przy Łazienkowskiej graczom trenera Tarasiewicza nie będzie łatwo na przełamanie tej niemocy, bo Legia pomimo kryzysu formy nie zwykła tracić punktów przed własną publicznością. Boleśnie przekonali się o tym w zeszłym sezonie piłkarze Śląska, którzy przegrali wtedy aż 0:4, chociaż na tak wysoką porażkę nie zasłużyli.

Jak wygrywać z wicemistrzami Polski na ich podwórku pokazała dwa tygodnie temu Odra Wodzisław, która pokonała zespół Jana Urbana 1:0. Po kolejnej wpadce z Polonią w Bytomiu Urban pożegnał się ze swoim stanowiskiem. Zastąpił go Stefan Białas, który miał już okazję do debiutu w meczu o Puchar Polski. Porażka z Ruchem 0:1 była trzecią przegraną Legii z rzędu i to w dodatku bez strzelenia gola. - Przecież Legia nie jest drużyną, której nie można pokonać, co pokazała Odra Wodzisław. Choć walczą oczywiście o mistrzostwo Polski i nie można zapominać o pewnych atutach, które posiadają. Jeżeli je zneutralizujemy, to jesteśmy w stanie zagrać tam dobry mecz. Nie będziemy się bronić jak Odra, ale możemy wygrać - zapowiada Łukasz Madej, którego forma wciąż zwyżkuje i od jego postawy w Warszawie może zależeć bardzo dużo.

Jeżeli Śląsk byłby w formie z zeszłego sezonu, w sobotnim spotkaniu mógłby być stawiany w roli faworyta. Niestety wrocławianie także przeżywają słabsze chwile – dwie porażki z rzędu przed własną publicznością nie napawają optymizmem. Warto jednak przypomnieć, że od takiego samego bilansu WKS rozpoczął rundę wiosenną przed dwoma laty. To właśnie od dwóch porażek u siebie z Kmitą Zabierzów i Zniczem Pruszków, trener Tarasiewicz i jego podopieczni rozpoczęli walkę o awans z II ligi. Potem było już tylko lepiej i Śląskowi udało się powrócić do Ekstraklasy.

Legia Warszawa - Śląsk Wrocław
20. marca (sobota), godzina 14:45

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.