Zapowiedź: Walkę o mistrza czas zacząć!


Zapomnieć o zamieszaniu z fuzją z Groclinem i wywalczyć sobie awans na boisku – taki cel muszą sobie obrać zawodnicy Śląska. Podobnie powinno być z kibicami – podopieczni trenera Ryszarda Tarasiewicza liczą na ich gorące wsparcie. Po czterech miesiącach przerwy wrocławianie kontynuują misję „ekstraklasa” i w sobotni wieczór będą mieli okazję do dobrego startu, bo do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie Kmita Zabierzów - przedostatni zespół w tabeli II ligi. Jednak ciążąca presja na zawodnikach może zadziałać destrukcyjnie, więc zwycięstwo wcale nie musi przyjść łatwo. Na boisku rywala nasz zespół wygrał skromnie 1:0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył Marek Gancarczyk. Nie uda mu się tego powtórzyć, bo wraz ze swoim bratem Januszem nie znaleźli się nawet w kadrze meczowej. Wrocławianie do rundy wiosennej przystępują w roli lidera rozgrywek, na co w pełni sobie zasłużyli znakomitą postawą, będąc najbardziej stabilną drużyną II ligi. Bij mistrza – głosi stare powiedzenie. Co prawda Śląsk mistrzem jeszcze nie jest - narazie tylko jesieni. Jesteśmy dobrze przygotowani i gotowi do walki w lidze - zapewnia Dariusz Sztylka, kapitan WKS-u. Skoro tak, to Kmita do Zabierzowa powinien powrócić z bagażem kilku bramek i przeświadczeniem, że zespół z Wrocławia naprawdę zasługuje na grę w ekstraklasie.
W przerwie zimowej do kadry Śląska dołączyło pięciu zawodników. Trzech z nich prawdopodobnie zadebiutuje już w spotkaniu z Kmitą. W bramce Radosława Janukiewicza zastąpi Andrzej Olszewski, na lewej stronie defensywy zagra Adam Marciniak, a szybkością i przebojowością na prawym skrzydle popisać się ma Piotr Kluzek. Na treningach spisują się dobrze, szybko wkomponowali się w zespół i to jest bardzo ważne. Sprawdzianem dla nich będą występy w lidze. - ocenia swoich kolegów Sztylka, który czuje się na siłach, by poprowadzić Śląsk do zwycięstwa. Na pewno podołam zadaniu, jakie mi wyznaczy trener. - stwierdza z optymizmem. Pozostałymi nowymi twarzami we Wrocławiu są 27-letni obrońca Sebastian Przybyszewski (wypożyczenie z ŁKS-u) oraz młody i perspektywiczny Łukasz Tymiński. Trener Tarasiewicz szykuje małą niespodziankę w składzie. W sobotę w wyjściowej jedenastce zabraknie Zbigniewa Wójcika, jedynego gracza obok Radosława Janukiewicza i Dariusza Sztylki, który w poprzedniej rundzie zagrał we wszystkich spotkaniach Śląska w lidze w pełnym wymiarze czasowym. Jego miejsce na środku obrony zajmie Vladimir Ćap.
W zespole trenera Roberta Moskala nie doszło do rewolucji, więc Kmitę czeka trudna walka o utrzymanie się w II lidze. Jedynym, wartym odnotowania wzmocnieniem jest pozyskanie z Zagłębia Sosnowiec Piotra Bagnickiego. Ten doświadczony napastnik ma za sobą występy w ekstraklasie, teraz ma pomóc Zabierzowowi w ratunku jej zaplecza. Wcześniej zdołał z tą drużyną wywalczyć dwa awanse – od IV do II ligi.
Arbitrem głównym sobotniego spotkania będzie Sebastian Jarzębak z Bytomia, który mecze Śląska prowadził pięciokrotnie, ale tylko raz wrocławianie okazali się lepsi od swojego przeciwnika. Czas tę statystykę polepszyć i od samego początku iść kierunkiem obranym jesienią – ostatnim przystankiem ma być ekstraklasa, ale wywalczona na boisku. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:30.
Przypuszczalny skład Śląska Wrocław: Olszewski – Marciniak, Pokorny, Ćap, Wołczek – Klofik, Sztylka, Górski, Kluzek – Imeh, Łudziński
