''Zbyt wiele błędów'' - R. Tarasiewicz

Prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów po meczu Śląska z Podbeskidziem.




Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): - Gratuluję zespołowi Podbeskidzia zwycięstwa. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz. Zresztą wszystkie mecze w lidze będą ciężkie, a jeżeli ma się inaugurację u siebie to wiadomo czego można się spodziewać. Przegraliśmy, bo popełniliśmy wiele błędów indywidualnych. Bramki nie były spowodowane błędami gry zespołowej. Mieliśmy pewne założenia taktyczne przed tym meczem, ale nie do końca je zrealizowaliśmy. Niektórzy zawodnicy, nazwiskami nie będę tu operował, zostawię to dla siebie i poruszę to w szatni, zagrali poniżej oczekiwań. Były fazy ciekawej naszej gry, tylko samo utrzymanie się przy piłce nie daje wygranych. Jest to pierwszy mecz i za wcześnie na razie wyciągać jakieś wnioski. Przez większą jego część mieliśmy przewagę, kontrolowaliśmy spotkanie, ale nic z tego nie wynikało.


 

Graliśmy bokami, nieźle to wyglądało, ale brakowało wykończenia. Zespoły grały z dużym zaangażowaniem, ale biorąc pod uwagę personalnie nasz zespół można było oczekiwać lepszego rezultatu. Na pewno też ciąży nad zespołem ta seria meczy nie wygranych na wyjazdach. Nie wiadomo jakby się mecz ułożył, gdybyśmy to my strzelili pierwsi bramkę, a mieliśmy okazję. Na pewno to pozwoliłoby nam grać spokojniej, bo uważam, że ten zespół będzie wygrywał. Nie chcę ich tu usprawiedliwiać, ale uważam że były momenty dobrej gry. Sytuacje sobie stwarzaliśmy czy to z lewej, czy to z prawej strony. Szkoda, że bez efektów. Brakowało przede wszystkim lepszego wyjścia z obrony do strefy środkowej i przyspieszenia gry. Nie robimy tragedii, to jest pierwszy mecz a mieliśmy określony charakter przygotowań. Zobaczymy jak to będzie w następnych meczach. Jeśli chodzi o występ Sochy, to zagrał naprawdę dobry mecz i jestem zadowolony z jego gry. Jeśli będzie ciekawy, młody gracz z rezerw to też dam mu szansę. Co do tej sytuacji z Gancarczykiem to on był sprowokowany. Sędzia powinien w pierwszej kolejności to regulować i zadbać, żeby takie sytuacje nie miały miejsca. Nikt nie gra złośliwie. Nie tacy piłkarze o większej klasie się tak zachowywali i uważam, że się gra tak jak na to sędzia pozwala. Pierwsza bramka wpadła z rożnego, którego w ogóle nie powinno być, bo ostatni piłkę dotykał gracz gospodarzy. Nie wolno osądzać gracza po jednym zachowaniu, a w tej sytuacji mój gracz był sprowokowany.



Marcin Brosz (trener Podbeskidzia): - Ja chciałbym podziękować wszystkim, którzy się zaangażowali tutaj w Bielsku. Zawsze się mówi tylko o tych co grają na boisku, a ja chciałem podziękować całej kadrze za dobrą robotę, którą tu przez te 5 tygodni zrobiliśmy. Dziś zrobiliśmy mocny przeskok w porównaniu z tym meczem sparingowym sprzed tygodnia. Dziękuję wszystkim, że mogliśmy grać na tak dobrym boisku i przy tak wspaniałej publiczności. Cieszę się, że wreszcie padła bramka dla nas po stałym fragmencie gry, gdyż dawno Podbeskidzie nie zdobyło już gola w podobnej sytuacji. Jest to dobry prognostyk przed następnymi meczami. Z drugiej strony mam pretensje do zespołu Śląska, bo jeżeli zawodnik, który ma 21 lat i całą karierę przed sobą zachowuje się tak fatalnie, to nie mi oceniać zawodnika Śląska, natomiast jeżeli byłby to mój zawodnik to poprostu rozwiązałbym z nim kontrakt i mówię to poważnie. Nie możemy tolerować chamstwa, bo dajemy tym pretekst kibicom do np. wszczynania burd. Nawet mi nerwy puściły. My tych ludzi mamy wychowywać, bo taka jest też rola trenerów i klubów. Piłka to jest nasza miłość, ale wychowanie tej młodzieży powinno być dla nas priorytetem. To jest jedyny dla mnie minus tego spotkania.

źródło: Tomeq

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.