Zdążą z Oporowską?

W poniedziałek piłkarzom Śląska pobrano do zbadania krew, by jeszcze dokładniej poznać stan organizmów zawodników. Tymczasem we wtorek zespół WKS-u znów trenował na boisku Parasola. Zawodnicy ćwiczyli między innymi grę na małe bramki ustawione z pachołków, a także przerzuty piłki z jednej strony boiska na drugą, dośrodkowania i strzały. W zajęciach uczestniczyli już
Vladmir Ćap i
Krzysztof Kaczmarek, tym samym trener
Ryszard Tarasiewicz ma już do dyspozycji całą kadrę (oprócz kontuzjowanego
Roberta Rosińskiego i trenujących swoim trybem
Krzysztofa Szewczyka i
Jakuba Małeckiego).
– W środę będziemy tez trenować na Parasolu, a w czwartek i piątek mieliśmy obiecane, że będziemy mogli zapoznać się z murawą na Oporowskiej – informuje
Zbigniew Słobodzian, kierownik drużyny. Choć wszystkie zielone, białe i czerwone krzesełka są już zamontowane na trybunie krytej, to na Oporowskiej zostało jeszcze sporo do zrobienia. Trwa wykładanie kostki na dole trybuny, brakuje jeszcze części płotów. Poza tym cały sprzęt trzeba usunąć z terenu stadionu, a lustrację obiektu musi przeprowadzić jeszcze policja. Do soboty nie zostało wiele czasu, miejmy nadzieję, że uda się wszystko zorganizować do meczu z Kmitą.