Zemsta Inkopaxu. Polonia Bytom - Śląsk Wrocław - relacja z meczu


Śląsk wygrał na wyjeździe z Polonią 3:2, choć przegrywał do przerwy. Wyrównał Andrzej Ignasiak, a prowadzenie dał wrocławianom Krzysztof Ulatowski. W ten sposób ci dwaj i kilku innych byłych zawodników Inkopaxu oraz trener Grzegorz Kowalski zemścili się na Niebiesko-Czerwonych, przez których dwa lata temu zostali spuszczeni z trzeciej ligi.


 

Spotkanie od pierwszych minut toczyło się w szybkim tempie i obie jedenastki często dochodziły do sytuacji bramkowych. W 20. minucie po akcji lewym skrzydłem Marcina Kondzielnika Mirosław Wania z bliska skierował piłkę do siatki. Uskrzydleni Poloniści mieli też kilka świetnych okazji do podwyższenia prowadzenia, ale zagrali bardzo nieskutecznie.



Również Śląsk przed przerwą zmarnował znakomite sytuacje. Najlepszą w 43. minucie wypracował Krzysztof Szewczyk obsługując świetnym podaniem Ignasiaka. Obrońca wrocławian znalazł się sam na sam z Marcinem Suchańskim, a z lewej strony nadbiegał jeszcze Tomasz Kosztowniak. Do niego właśnie chciał podać Ignasiak, ale skiksował. Do piłki dopadł jeszcze Marcin Wielgus, lecz jego uderzenie zostało zablokowane. Na koniec uderzał Ulatowski, ale bramkarz Polonii przeniósł piłkę ponad poprzeczką

Dopiero po zmianie stron Śląsk zaczął zdobywać gole i to aż trzy. W 56. minucie Marek Grabowski wywalczył z prawej strony boiska rzut wolny, z którego dośrodkował w pole karne. Tam nieobstawiony znalazł się Ignasiak silnym strzałem głową doprowadzając do remisu. W 70. minucie po podaniu Pawła Sasina Ulatowski wpadł w pole karne i uderzył obok golkipera Polonii do siatki.



Gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale nadal nie trafiali nawet z doskonałych pozycji. Znakomitymi interwencjami popisywał się również Radosław Janukiewicz. W 88. minucie świetnym rajdem popisał się wprowadzony kilka minut wcześniej Adam Samiec. Z linii końcowej wycofał piłkę do Marka Kowalczyka, który wdarł się w pole karne i lobując Suchańskiego zagrał do Jakuba Małeckiego. Temu ostatniemu pozostało tylko wbić piłkę do pustej bramki z metra.



Jeszcze w 89. minucie Polonia zmniejszyła rozmiary porażki. Obrońcy Śląska pogubili się w wyprowadzaniu piłki, co wykorzystał Michał Marek ustalając wynik na 2:3. Przewaga wrocławian nad trzecią w tabeli Odrą Opole wzrosła do 14 punktów na 5 kolejek przed końcem rozgrywek.

źródło: własne

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.