''Zespół bardzo się starał '' - J. Żurek

Prezentujemy zapis wypowiedzi trenerów z pomeczowej konferencji prasowej.

Artur Płatek (trener Jagiellonii): Znam trenera Żurka już kilkanaście lat i wiedziałem, że czeka mnie i mój zespół ciężka przeprawa tutaj we Wrocławiu. Moim skromnym zdaniem trener stworzył tu bardzo dobry zespół, który przede wszystkim dobrze spisuje się na swoim boisku. Myślę, że już niedługo będzie się tak samo dobrze spisywał na boisku przeciwnika.


 

Zdawałem sobie sprawę, że to będzie ciężki mecz, mecz walki. Moi zawodnicy, oprócz elementów typowo piłkarskich, włożyli w ten mecz dużo serca i zaangażowania. Z przebiegu całego meczu, to jestem zadowolony z tego remisu. Stworzyliśmy jedną, dwie sytuacje bramkowe. Jeżeli chce się mecz wygrać, szczególnie na wyjeździe to trochę za mało. Na pewno wpływ na poczynania piłkarzy miały warunki atmosferyczne, ale to są zawodowcy i nie powinni się tak tłumaczyć. Ja jestem zadowolony z tego jednego punktu zbliżającego nas do upragnionego celu, jakim jest awans do Orange Ekstraklasy. Życzę powodzenia trenerowi Żurkowi w dalszej jego pracy szkoleniowej.



Jan Żurek (trener Śląska): Ty jesteś na początku tej pracy trenerskiej. Byłem Twoim trenerem i masz dzisiaj bardzo odpowiedzialne zadanie, z którym bardzo dobrze dajesz sobie radę. Jesteście blisko już tej I ligi. Życzę Ci tego, żebyś miał mniej stresów niż ja w swojej karierze trenerskiej. Ja na przykład dzisiaj denerwowałem się nie z powodu tego co robili zawodnicy, ale z pewnych decyzji sędziego. Był to ciężki mecz i moja drużyna naprawdę walczyła. Ważne było to kto pierwszy strzeli bramkę. Mieliśmy też takie sytuacje, które mogły się skończyć bramkami, ale one nie padły. Zabrakło nam snajpera, takiego z prawdziwego zdarzenia. Rusinek dziś wykonał sporo pracy, starał się ... natomiast szkoda, że nie mógł zagrać Imeh, bo on jest trochę innym typem zawodnika. On jest taki figlarz. Ciężko go kryć, bo nigdy nie wiadomo co zrobi. Przez to jest cholernie niebezpieczny. Potrafi wygrać pojedynek jeden na jeden, potrafi zrobić akcję bramkową. Mimo że cały zespół bardzo się starał, to skończyło się wynikiem remisowym. Ja tylko dziękuję chłopakom za walkę, za zaangażowanie. Ci którzy weszli nie zawiedli mnie, ale w meczu z tak silną drużyną, gdybyśmy mieli pełny skład, mielibyśmy większe szanse. Co do sędziów to oni mnie nie interesują, ale jak widzę na boisku, że jest tak, a nie inaczej to trudno nie zareagować. Mamy nerwową pracę i się denerwujemy. Skoro widzę, że raz po raz sędzia popełnia błąd, to coś jest nie tak. Pan sędzia nie wypaczył wyniku, ale zawodnicy zagrali na dobrym poziomie, starali się a tutaj niestety sędziowie byli najsłabszymi aktorami tego widowiska. Ale ja nie jestem w sumie od tego, żeby to komentować. Oni też są pod presją, ale teraz powinny pojawiać się nowe talenty, jest okazja się pokazać. Zostawmy ten temat ... po prostu niektóre interpretacje mnie denerwowały. Nic więcej tutaj nie powiem. Co do Rafała Naskręta to proszę mi wierzyć, ja każdemu zawodnikowi dobrze życzę. Niektórzy mogą się na mnie gniewać... ale on mi mówił, że chce karierę skończyć, że ma inne plany niż granie w piłkę. W każdym razie podjąłem decyzję, że ma wolną rękę. I życzę mu jak najlepiej. Dlaczego miałbym się na niego gniewać. Przed meczem się z nim przywitałem i to wszystko. Żadnych animozji między nami nie
ma. Zagrał dobry mecz.

źródło: Tomeq

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.