Zgoda Solorza z Kucharem
Obaj dżentelmeni niegdyś prowadzili biznes ramię w ramię. Jak to jednak przy wielkich pieniądzach bywa, ich drogi nagle się rozeszły. Mało tego, nie obeszło się bez awantur i pretensji.
Rywalizacja przeniosła się w pewnym sensie na pole piłkarskie. Solorz jest przecież właścicielem Śląska, natomiast z kieszeni Kuchara pochodzi większość pieniędzy w budżecie Lechii Gdańsk.
Panowie postanowili się pogodzić. Być może uznali, że kłótnie szkodzą spokojowi ich biznesów. "Przegląd Sportowy" zauważa też, że zarówno Śląsk, jak i Lechia za dwa lata znajdą się w identycznej sytuacji. Zagrają na nowych, pojemnych stadionach i żyć będą ze sporych budżetów. Być może chęć współpracy i wymiany doświadczeń także skłoniły Solorza do zgody z Kucharem.
źródło: "Przegląd Sportowy"
