Zieliński: Spotkają się dwa zranione zespoły

Zieliński: Spotkają się dwa zranione zespoły

fot.:

Trener Cracovii Jacek Zieliński odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem 19. kolejki ekstraklasy ze Śląskiem. TUTAJ znajdziecie zapis konferencji prasowej z udziałem szkoleniowca zielono-biało-czerwonych Jacka Magiery, a TUTAJ będziecie mogli śledzić nasze relacje z sobotniego spotkania we Wrocławiu.



 

Jak wygląda sytuacja kadrowa?

W czwartek drobnego urazu na treningu doznał Lukas Hrosso i on nie będzie z nami jechał do Wrocławia. Nie jest to nic groźnego, ale na tyle bolesne, że nie ma szans, żeby był. Wszyscy pozostali są do dyspozycji.

Marcos Alvarez też?

Trenował z nami trzeci raz w pełnym wymiarze czasowym, z drużyną w całym cyklu, ale nie jest brany pod uwagę w kontekście wyjazdu do Wrocławia.

W ostatnich tygodniach widzieliśmy różne oblicza pańskiego zespołu – choćby tak dobre, jak w drugiej połowie z Rakowem czy w ogóle z Legią (dwa zwycięstwa po 1:0 – przyp. red.), ale też takie, jak z Wisłą Płock (1:2). Który obraz jest bliższy prawdy o tej drużynie?

Myślę, że na razie trudno to powiedzieć, bo rzeczywiście jesteśmy mało powtarzalni w naszej grze. Chcielibyśmy zrobić wszystko, żeby w ostatnim meczu w tym roku dobrze się pożegnać z kibicami, zapunktować, taki mamy cel. Do tego musi jednak być spełnionych kilka warunków, czyli pełna koncentracja, pełna konsolidacja, musimy zagrać mądrze i z pełną realizacją założeń taktycznych. Czasami zdarza nam się o tym zapominać, umyka ciągłość w grze, więc to przed meczem ze Śląskiem musi się zdecydowanie zmienić.

Kontynuując wątek sytuacji kadrowej, Filip Balaj w poprzedniej kolejce znalazł się poza kadrą na mecz z Górnikiem Łęczna (0:2). Powiedział pan, że zdrowotnie wszystko jest w porządku, tylko zawodnik przegrywa rywalizację. Czy ma szansę załapać się do dwudziestki na spotkanie we Wrocławiu i czy to czasem nie oznacza, patrząc w jakiej dyspozycji są konkurenci do miejsca w składzie, że napastnik to jest pierwsza rzecz, która powinna się w tej drużynie pojawić zimą?

Balaj trenuje, ale tak jak powiedziałem, na razie przegrywa rywalizację z pozostałymi zawodnikami, więc jego też zabraknie w kadrze. Natomiast nie ukrywam, że napastnik, ale taki bramkostrzelny, konkretny to jest nasz cel, myślę, że nie tylko nasz w okienku zimowym. Rzeczywiście tutaj mocno nad tym pracujemy.

Również pod kątem zimowego okna chciałem zapytać o dwa znane tutaj nazwiska. Po pierwsze o Ołeksija Dytiatjewa, czy w jego przypadku w ogóle jest opcja ściągnięcia zimą z wypożyczenia do pierwszoligowej Puszczy Niepołomice i czy planujecie to zrobić. Jednocześnie kończy się dyskwalifikacja Davida Jablonsky’ego (od września ubiegłego roku do końca 2021 jest zawieszony przez FIFA za ustawianie meczów w lidze czeskiej – przyp. red.). Mówiło się, że Cracovia pozostaje z nim w kontakcie, czy od pańskiego przyjścia to się nie zmieniło i jest temat, że wróci?

David od początku stycznia będzie mógł już normalnie trenować z drużyną, może być naszym zawodnikiem i tak będzie. Nie ukrywam, że liczę na niego, bo wcześniej to był bardzo mocny punkt Cracovii. Ołeksij rzeczywiście był wypożyczony w rundzie jesiennej do Puszczy i na chwilę obecną sytuacja musi, powiedziałbym ulec dobrej diagnozie, bo miał duże problemy ze zdrowiem, więc chcemy sprawdzić czy wszystko jest ok. Natomiast tutaj decyzja jeszcze nie zapadła. Jeśli wróci Jablonsky, to nasza defensywa będzie w miarę mocno zabezpieczona, zatem tutaj jeszcze mam czas na zastanowienie się.

Dopytam o kwestie transferowe, bo wspomniał pan, że wiele rzeczy było już przepracowanych w klubie, kiedy pan przychodził. Czy to oznacza, że jest szansa, aby tych potencjalnych nowych zawodników mieć do dyspozycji już od początku stycznia?

Ja nie mówię, że były bardzo mocno zaawansowane rozmowy, były już powiedzmy rzucone jakieś tropy, ale w piłce wszystko jest szybkozmieniające się. W tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć czy ktoś ze stricte nowych zawodników, bo wspomniany Jablonsky to taki stary-nowy, dojdzie na pierwszy trening 5 stycznia.

Mówił pan, że oczekiwany jest powrót profesora Janusza Filipiaka ze Szwajcarii, to może rzucić jakieś nowe światło na rozmowy z zawodnikami, których kontrakty się kończą, notabene ten Jablonskiego obowiązuje tylko do końca sezonu. Czy coś się wydarzyło, jeśli chodzi o negocjacje z piłkarzami?

Z tego co wiem, rozmowy cały czas trwają, także profesor w tym nie uczestniczy i myślę, że jego obecność akurat tutaj, w tematyce przedłużania kontraktów z zawodnikami, nie jest niezbędna. Rozmowy trwają, a z jakim skutkiem? Jedne idą szybciej, drugie oporniej, ale cały czas rozmawiamy i jeśli chodzi o tą kadrę, to mam nadzieję, że to będzie wyglądało w miarę dobrze. Oczywiście abstrahuję od rozmów z Pelle van Amersfoortem, bo tutaj rzeczywiście obecność profesora Filipiaka jest niezbędna.

Chciałbym jeszcze dopytać o plan przygotowań, bo wiemy, że 5 stycznia zaczynacie, że jedziecie do Turcji na obóz, ale czy są planowane jakieś sparingi w Polsce?

Zaczynamy w zasadzie 1 stycznia, bo będzie Trening Noworoczny, więc można powiedzieć, że już dla niektórych start, ale ze względu na sytuację, która jest ściągamy tylko polskich zawodników i nie chcemy sprawiać problemu tym spoza naszej granicy, bo różnie może być w różnych krajach za kilkanaście dni. Opieramy się na składzie polskim, żeby logistycznie było to łatwiejsze do ogarnięcia. 5 stycznia zaczynamy treningi, na początek testy, później tydzień treningów w Krakowie, taki mocniejszy, ale bez żadnej gry kontrolnej. Ja nie chcę grać żadnej gry kontrolnej tutaj, w tych ciężkich warunkach w czasie zimy, nie wiadomo jeszcze jakiej. Cztery mecze sparingowe w Turcji, mamy już potwierdzony Rapid Wiedeń, a w grę wchodzą jeszcze drużyny rosyjskie, czeskie, ale dopóki nie będzie pisma potwierdzającego termin, to wszystko jest gdybanie.

Niedawno wziął pan do sztabu nowego asystenta, czy w zimie ten skład może jeszcze jakoś ulec zmianie? Pytam o trenera przygotowania fizycznego.

Tak, my cały czas nad tym pracujemy. Myślę, że jest duża szansa, żeby dołączył do nas jeden człowiek odnośnie właśnie przygotowania fizycznego, ale na razie nie ma jeszcze konkretów, więc nie mówię, że jest to na sto procent klepnięte.

Śląsk na początku sezonu wydawał się zespołem, który będzie odgrywał większą rolę niż teraz, był w czołówce, a teraz jest w środku tabeli i gra w kratkę. Jakiego rywala się pan spodziewa?

Gra w kratkę, natomiast u siebie, przed swoją publicznością to jest zespół bardzo groźny. Myślę, że poniedziałkowa porażka z Wartą Poznań (1:2) w Grodzisku Wielkopolskim trochę wstrząsnęła tym zespołem, więc spodziewamy się naprawdę trudnego meczu. Każdy w ostatnim meczu roku chce się godnie pożegnać ze swoimi kibicami. Gramy we Wrocławiu, więc to zrozumiałe, że Śląsk na pewno postawi nam bardzo wysokie warunki, ale my po ostatnim spotkaniu z Górnikiem Łęczna (0:2) również mamy coś do zrobienia, do udowodnienia. Sądzę, że spotkają się dwa trochę zranione zespoły, my jedziemy doceniając oczywiście klasę przeciwnika, bo Śląsk to jest naprawdę solidna drużyna, ale pełni wiary, że jesteśmy w stanie przechylić szalę na swoją korzyść. Nie ukrywam, że chcemy pograć o pełną pulę, o trzy punkty.

Jak pan ocenia ten ostatni mecz, bo sam pan powiedział, że był problem w ataku pozycyjnym, czyli nie udało się utrzymać tego, z czego Cracovia była uznana, kiedy potrafiła przycisnąć w końcówce i jakimś szaleńczym zrywem ratować punkty. Czy ustawienie to jest pewna rzecz, chciałby pan, żeby Pasy docelowo grały trójką w obronie?

Powiedziałem, że trójka w obronie to jest w tym momencie, na ten zespół optymalne ustawienie, natomiast wiadomo, że to musi wymagać wielu retuszy i może nie tyle zmiany, co dołożenia jakości do tej drużyny. Natomiast wspomniałem też we wcześniejszych wywiadach, że chcemy być elastyczni, chcemy umieć przejść do systemu z czwórką w obronie. To też jest w jakiś sposób szlifowane, ale teraz, skoro zdecydowaliśmy się na tą trójkę, to póki co próbujemy grać w tym ustawieniu. To nie jest problem trójki czy czwórki, my generalnie musimy poprawić taki transfer, przejście z fazy obrony do fazy ataku i odwrotnie. To nam sprawia jakieś tam problemy, więc myślę, że nad tym musimy pracować, okres przygotowawczy będzie ku temu dobrym czasem, bo będzie trochę więcej możliwości popracowania z tą drużyną.

Jeszcze chciałbym zapytać o zimę, bo wiemy, że szukacie bramkostrzelnego napastnika, ale czy to będzie takie okienko, w którym można się spodziewać początków większej przebudowy personalnej co często się dzieje po przyjściu nowego trenera? Czy jednak zima to słaby czas na takie rzeczy i będziecie się starali wzmacniać punktowo.

Ja od początku powiedziałem, że tutaj nie będzie żadnej rewolucji, bardziej powinna być ewolucja, skok jakościowy, natomiast zima to też specyficzne okienko, bo rzadko któremu zawodnikowi w tym czasie kończy się kontrakt. Wiadomo, że to letnie jest łatwiejsze pod kątem takiego logistycznego planu, natomiast chcemy zrobić dwa – trzy konkretne transfery. Transfery jakościowe, na chwilę obecną rozmowy trwają. Jestem dobrej myśli, że coś z tego wyjdzie.

W poprzedniej kolejce van Amersfoort został ustawiony dosyć nisko, czy ta jego rola została przewidziana tylko na ten mecz, czy też jakieś jego nowe zadanie w dłuższej perspektywie czasu?

To była też specyficzna sytuacja. Zdawałem sobie sprawę, że możemy mieć problemy z grą w ataku pozycyjnym przeciwko Górnikowi Łęczna, dlatego Pelle został ustawiony niżej, żeby był jeden zawodnik o wyższym potencjale piłkarskim, który będzie grał tą piłkę od tyłu. Holender to jest dla Cracovii ważny zawodnik, jeśli chodzi o walory ofensywne i bardziej tutaj widzę jego rolę. To było takie bardziej jednostkowe, chociaż on się sprawdził cofnięty na szóstkę we wcześniejszym meczu z Rakowem, dał impuls i od niego zaczęły się wszystkie nasze groźne akcje. Z Łęczną to akurat nie wypaliło, natomiast myślę, że jego walory bardziej będziemy chcieli wykorzystać bliżej bramki przeciwnika.

Czy podjął pan już jakieś decyzje dotyczące młodszych zawodników, z CLJ i ich ewentualnych treningów z pierwszym zespołem podczas zimowych przygotowań?

Nie było jeszcze takich dyskusji. CLJ też ma swoje plany, walczy o mistrzostwo Polski, więc też nie chcemy destabilizować tej drużyny. Dopiero spokojnie w styczniu, gdy będę też mądrzejszy o jakieś decyzje kadrowe, bo trzeba też powiedzieć, że szykuje się kilka zmian w drugiej drużynie. Niektórych chłopaków będziemy wypożyczać, dokładać nowych, którzy też daliby impuls do poprawy jakości. Jesteśmy po rozmowie z trenerem rezerw Piotrem Gizą, ale jeszcze przed tematem powiązania jedynki, dwójki i starszych juniorów. To jeszcze jest przed nami.

Po meczu ze Śląskiem zawodnicy mają wolne, a jak pan zamierza spędzić ten świąteczny czas do 1 stycznia?

Zawodnicy mają wolne, ja też mam, ale to moje jest takie umowne, bo myślę, że telefon będzie cały czas rozgrzany i „w robocie”. Pewnie dużo rzeczy będzie się toczyło, które teraz się zaczęły, ale jeśli będzie potrzeba, to oczywiście dojadę do Krakowa. Czas świąteczny zamierzam spędzić z rodziną w górach, a 1 stycznia melduję się na Treningu Noworocznym.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.