Zmagania młodzieży

Młodzi zawodnicy Śląska wciąż borykają się z problemami boiskowymi i brakiem możliwości rozgrywania sparingów. Rozwiązaniem staje się granie między sobą podczas treningów. W środę zmierzyły się dwie drużyny juniorów młodszych z Dolnośląskiej Ligi Juniorów Młodszych i Terenowej Ligi Juniorów Młodszych. Dość zaskakujące zwycięstwo odnieśli podopieczni trenera Zdziebły. Do meczu przystąpili w 10 (w tym dwóch bramkarzy) i musieli skorzystać ze wsparcia z DLJM. Te "transfery" miały duży wpływ na wynik.


 

W I połowie terenówkę wspierał Max Dawidow i to on na początku spotkania strzelił pierwszą bramkę. W tym okresie lekką przewagę miała drużyna DLJM. Sędziowie nie uznali gola występującego w tej fazie gry w ataku ... bramkarza Sebastiana Wojtali a w odpowiedzi po ładnej zespołowej akcji celnym strzałem popisał się Daniel Łuczak. W II połowie trenerzy dokonali roszady - do drużyny Michała Króla i Pawła Koprowskiego przeszedł Max Dawidow a w odwrotnym kierunku podążył Łukasz Tarka. I tuż po przerwie po akcji Mankiewicza właśnie Tarka skierował piłke do siatki. II połowa to przewaga zawodników z terenówki, którzy wykazywali większe zaangażowanie do gry. Wynik meczu ustalił Wojciech Maciński po efektownej solowej akcji zakończonej klepką z Grzegorzem Boreckim.

Składy drużyn:
DLJM: Grondowy (Zygmunt) - Sobczak, Wrótny, Badel, Tarka (Dawidow) - Maciej Idzik, Pikulicki, Łuczkiewicz, Łuczak - Karalus, Góralski,

TLJM: Pająk (Wojtala) - Jędra, Brodko, Ziemba, Mankiewicz - Maciński, Omieljaniuk, Dawidow (Tarka), Lisicki - Wojtala, Borecki.

Dwa dni wcześniej Trampkarze Śląska (DLT) pokonali drużynę DLJM 1:0 po bramce Mateusza Drobczyńskiego.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.