Zmarł były obrońca Śląska Wrocław

Zmarł były obrońca Śląska Wrocław

fot.: Śląsknet

We Wrocławiu zmarł były obrońca Śląska Janusz Papatanasis. Miał 65 lat.



 

Środkowy obrońca greckiego pochodzenia był wychowankiem Juvenii Wrocław. Do Śląska trafił w pierwszej połowie lat 80. W I lidze zadebiutował 14.06.1981 roku w meczu Śląsk Wrocław – Stal Mielec. Grał jako środkowy obrońca i zaskarbił sympatię kibiców. Po rundzie jesiennej w 1983 roku wyjechał do Grecji. Tam kontynuował swoją karierę. Był między innymi zawodnikiem Panathinaikosu. Do Polski wrócił po czterech latach i trafił do drugoligowej Ślęzy Wrocław. Był mocnym punktem drużyny, ale nie uchronił zespołu przed degradacją. 

Na początku obecnego stulecia, mając blisko 50 lat, grał w drużynie Calc Karłowice Wrocław. Występował także w tamtejszej drużynie oldbojów.

W barwach Śląska rozegrał 24 mecze, w tym 23 na najwyższym poziomie rozgrywkowym.

Rodzinie i bliskim zawodnika składamy wyrazy współczucia. Cześć Jego pamięci.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.