Znajdą sposób na Tura? Śląsk - Tur (zapowiedź)

W dotychczasowych meczach z beniaminkami - Pelikanem, GKS-em Katowice i Zniczem – wrocławianie nie dali się pokonać. W niedzielę do Wrocławia przyjedzie kolejny zespół, który w zeszłym sezonie wywalczył promocje z III ligi. Czy i tym razem piłkarze Śląska będą mieli powody do radości? Nie będzie o to łatwo, bowiem zespół Tura nie znalazł jeszcze pogromcy w II lidze i w ośmiu meczach zgromadził na swoim koncie 14 punktów, na co złożyły się 3 wygrane i 5 remisów. Mało tego, drużyna z Turku poniosła w 2007 roku tylko jedną porażkę! Sposób na pokonanie drużyny prowadzonej przez trenera Adama Topolskiego znalazł tylko Toruński KP, a było to 25 marca (3:1). Spotkanie poprowadzi Tomasz Cwalina, a jego pierwszy gwizdek zabrzmi w niedzielę o godzinie 18:00.


 

Remis na trudnym terenie w Gdyni z pewnością wpłynął na poprawę morale we wrocławskim zespole. - Jesteśmy silni i nikogo się nie obawiamy – stwierdził Radosław Janukiewicz, bramkarz WKS-u. W meczu z Arką nie obyło się jednak bez strat – czwarte żółte kartki w sezonie otrzymali Krzysztof Wołczek i Vladimir Ćap, którzy spotkanie z Turem będą musieli oglądać z trybun. Na domiar złego urazu nosa doznał Petr Pokorny, jednak mimo alarmujących pierwszych diagnoz, zawodnik na szczęście będzie zdolny do gry. Głównym problemem szkoleniowców w ostatnich dniach było więc zestawienie linii defensywnej Śląska. Prawdopodobnie nieobecnych obrońców zastąpią Tomasz Rudolf (lewa strona) i Tadeusz Socha (prawa strona).Dobra gra w defensywnie to jednak także atut rywali WKS-u. Wrocławianie w dotychczasowych meczach stracili 4 bramki, zaś rywale tylko 2 (do siatki trafili Jan Cios z Kmity i Robert Hyży z Pelikana). Zapowiada się zatem, że gradu bramek na Oporowskiej kibice nie zobaczą. W barwach Śląska nie będzie mógł także wystąpić Krzysztof Ulatowski, który na treningu skręcił staw skokowy. Trener Topolski także nie ma komfortowej sytuacji – w meczu ze Zniczem bark wybił najbardziej znany zawodnik Tura Rafał Piętka i na Oporowskiej nie zagra. Kolejny piłkarz z pierwszoligowym doświadczeniem – David Topolski na boisku nie pojawi się do końca rundy jesiennej, podobnie jak Dariusz Imbiorowicz, obaj podali się operacji wiązadeł.



- Oglądałem mecz Tura w Katowicach i zapowiada się, że zagrają jeszcze bardziej defensywnie niż ostatnio Stal stalowa Wola. Postaramy się jednak znaleźć sposób, by zdobyć bramkę i wygrać. Czas najwyższy by zespół prowadzony przez trenera Topolskiego doznał pierwszą porażkę w drugiej lidze
– stwierdza Waldemar Tęsiorowski, drugi trener Śląska. W porównaniu do wyjściowej jedenastki WKS-u w Gdyni oprócz zmian wymuszonych absencjami za kartki, zajdzie prawdopodobnie jedna zmiana – kontuzjowanego Ulatowskiego powinien zastąpić Przemysław Łudziński. Dla napastnika ostatnio występującego w Ruchu Chorzów, który niedawno dołączył do zespołu Śląska będzie to debiut przed wrocławską publicznością.



Wrocławianie zremisowali ostatnie 3 swoje mecze (Łomża, Stal, Arka), także podziałem punktów kończyły się niedawne potyczki Tura – remisy z GKS-em Katowice i Zniczem. Czy w niedzielę, którejś z drużyn uda się przechylić szalę na swoja korzyść? Atutem wrocławian z pewnością będzie własny stadion, na którym nie przegrali w ostatnich 12 meczach! Oporowska ma także inny atut – sztuczne oświetlenie. Zespół Tura nigdy w historii bowiem nie grał przy jupiterach! Drużyna z Turku nie grają ostro – w 8 meczach zostali ukarani tylko 13 żółtymi kartkami, co jest najmniejszą liczbą ze wszystkich drugoligowych zespołów.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.