Znamy drugiego spadkowicza z ekstraklasy!
fot.: Marcin Folmer
Dokonało się! Do pogodzonej ze spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej Miedzi Legnica dołączyła Lechia Gdańsk, która przegrała w 31. kolejce z Zagłębiem Lubin 1:3. Gdańszczanie zlatują z elity po raz piąty w swojej historii.
Władze gdańskiego klubu zdecydowały się na dosyć ryzykowny ruch, gdy do klubu znad Morza Bałtyckiego sprowadzony został David Badia, który w swoim debiucie na ławce trenerskiej Lechii bezbramkowo zremisował ze Śląskiem. Im dalej w las, tym jednak wyniki Lwów Północy były gorsze. Cztery kolejne porażki przed meczem z Zagłębiem oznaczały, że aby myśleć o utrzymaniu w ekstraklasie, gdańszczanie musieli zdobyć przynajmniej punkt.
Taki scenariusz utrzymywał się jeszcze w pierwszej połowie, gdy gola na otwarcie strzelił Jarosław Kubicki, a odpowiedział mu Bartosz Kopacz. W 70. minucie na prowadzenie wyszli jednak podopieczni Waldemara Fornalika, kiedy do siatki trafił Kacper Chodyna. Gwoździem do trumny okazała się jednak bramka Tomasza Pieńki z 89. minuty. Taki rezultat oznacza, że Lechia Gdańsk oficjalnie pożegnała się z ekstraklasą.
Po 15 latach kończy się nasza przygoda z Ekstraklasą. Wiemy, jak wiele złamanych serc jest teraz w naszym pięknym mieście.
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) May 6, 2023
Zawiedliśmy Was. Wy nie zawiedliście nas nigdy.
P R Z E P R A S Z A M Y! pic.twitter.com/FIDgZ05LkM
Jest to piąty w historii klubu z Gdańska spadek. Wcześniejsze miały miejsce w 1949, 1953, 1963 i 1988 roku. Tym samym przerwana została najdłuższa w dziejach tego klubu passa gry w elicie, która wynosiła piętnaście kolejnych sezonów (od 2008 roku).
Ciągle „do obsadzenia” zostało jedno miejsce do spadku z ekstraklasy w sezonie 2022/23. Na pierwszej pozycji pod kreską znajduje się Śląsk Wrocław, który po 31 kolejkach ma na koncie 32 punkty, a do wydostania się ze strefy spadkowej brakuje mu co najmniej czterech.