Znamy już mecz i bramkę turnieju (DZIEŃ NA EURO)
fot.: UEFA
Trzeci dzień mistrzostw Europy przyniósł rozpoczęcie rywalizacji w dwóch kolejnych grupach. W rewanżu za półfinał ostatnich mistrzostw świata Anglia pokonała Chorwację, Austria odniosła pierwsze zwycięstwo w historii swoich występów na EURO, a w Amsterdamie zobaczyliśmy pierwsze spotkanie tego turnieju, które od początku do końca oglądało się z zapartym tchem.
1. kolejka fazy grupowej – 13 czerwca:
GRUPA D: Anglia 1-0 Chorwacja
Sterling 57’
W meczu rozpoczynającym rywalizację w grupie D Anglia podejmowała na Wembley Chorwację. Anglicy chcieli się zrewanżować Chorwatom za porażkę sprzed trzech lat w półfinale mistrzostw świata rozgrywanych w Rosji. Wtedy Lwy Albionu przegrały po dogrywce 1:2 z drużyną z Półwyspu Bałkańskiego. Tym razem Anglia pokazała swoją siłę i zgłosiła swój akces do grona drużyn, które będą się liczyć w walce o końcowy triumf w turnieju. Jedyną i tym samym decydującą bramkę w tym spotkaniu strzelił na początku drugiej połowy Raheem Sterling. Chorwaci mieli swoje sytuacje, ale Anglicy przez zdecydowaną większość czasu dominowali na boisku i słusznie zgarnęli trzy punkty. Dla Anglików było to też pierwsze w historii zwycięstwo w meczu inauguracyjnym mistrzostw Europy.
GOAL! England 1-0 Croatia (Sterling 57'). #EURO2020 pic.twitter.com/96SmeDYB02
— UEFA EURO 2020 (@EURO2020) June 13, 2021
GRUPA C: Austria 3:1 Macedonia Północna
Lainer 18’, Gregoritsch 78’, Arnautovic 89’ – Pandev 28’
Zmagania w grupie C rozpoczęliśmy od najbardziej hipsterskiego meczu w trakcie EURO 2020. W Bukareszcie stanęły naprzeciwko siebie drużyny, które jeszcze nigdy nie wygrały spotkania na mistrzostwach Europy. O ile w przypadku Macedonii Północnej jest to zrozumiałe, bo jest ona debiutantem na tej imprezie to o tyle dla Austrii jest to już trzecie EURO. Ostatecznie pierwsze trzy punkty w historii zgarnęli Austriacy, ale drużyna z Bałkanów nie ułatwiła im zadania. Goran Pandev szybko odpowiedział na bramkę Stefana Lainera i aż do ostatniego kwadransa meczu utrzymywał się wynik 1:1. Wtedy to Austria wrzuciła wyższy bieg i w przeciągu dziesięciu minut strzeliła dwie bramki pieczętując tym samym swoje zwycięstwo.
Sliding into the record books...
— UEFA EURO 2020 (@EURO2020) June 13, 2021
First major tournament for Goran Pandev - over 20 years since his international debut
North Macedonia's first-ever EURO goal
Pandev now the second-oldest scorer in EURO history@ffmmkd | #EURO2020 pic.twitter.com/ugBnrujFPi
GRUPA C: Holandia 3:2 Ukraina
Wijnaldum 52’, Weghorst 58’, Dumfries 85’ – Yarmolenko 75’, Yaremchuk 79’
Na koniec trzeciego dnia mistrzostw Europy dostaliśmy prawdziwy spektakl rozgrywany na stadionie w Amsterdamie. Pomimo tego, że pierwsza połowa spotkania Holandii z Ukrainą nie przyniosła bramek to znacząco różniła się od pozostałych pierwszych 45 minut, które widzieliśmy w trakcie tego EURO. Obydwie reprezentacje miały swoje szanse na zdobycie bramki, a nawet i bramek, ale w świetnej dyspozycji byli bramkarze obu ekip. Pierwsza część gry była tylko przystawką przed tym co zobaczyliśmy w trakcie drugich 45 minut. Parę minut po rozpoczęciu drugiej połowy Georginio Wijnaldum otworzył wynik spotkania. Ukraińcy nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po straconej pierwszej bramce, a bramkarz ich reprezentacji po raz drugi musiał wyciągać piłkę z siatki. Wtedy wydawało się, że Holendrzy są na dobrej drodze do rozgromienia naszych wschodnich sąsiadów. Jednak na kwadrans przed zakończeniem spotkania przepiękne trafienie zaliczył Andriy Yarmolenko, a trzy minuty później mieliśmy już wyrównanie. Ostatnie słowo należało jednak do Holendrów, a w zasadzie do Denzela Dumfriesa, który przesądził o triumfie zespołu z Niderlandów.
Will there be a better goal than THIS Andriy Yarmolenko golazo in the first round of games?@GazpromFootball | #EUROGOTR | #EURO2020 pic.twitter.com/9hoOxy8wcH
— UEFA EURO 2020 (@EURO2020) June 13, 2021
1. kolejka fazy grupowej – 14 czerwca:
GRUPA D: SZKOCJA – CZECHY (15:00, GLASGOW)
W drugim meczu grupy D zobaczymy spotkanie Szkocji z Czechami. Dla Szkotów będzie to powrót na mistrzostwa Europy po 25 latach przerwy. Ostatni raz wystąpili na EURO w 1996 roku, na turnieju rozgrywanym w Anglii. Czesi natomiast od EURO 96 nie opuścili żadnego następnego turnieju o prymat na Starym Kontynencie. Obie drużyny wierzą, że stać je na wyjście z grupy pomimo obecności w niej Anglii i Chorwacji. Na pewno kluczowy w tym aspekcie będzie dzisiejszy mecz, a ewentualny zwycięzca będzie już jedną nogę w dalszej części turnieju.
GRUPA E: POLSKA – SŁOWACJA (18:00, PETERSBURG)
Na inaugurację zmagań w grupie E przychodzi nam starcie Polaków ze Słowakami. W Polsce bardzo wierzymy w zwycięstwo naszej reprezentacji i udowodnienie tego o czym od początku swojej pracy mówi nam Paulo Sousa i kadrowicze. Wszystko poza kompletem punktów zdobytym ze Słowakami będzie uznane za porażkę i mocno utrudni nam walkę o wyjście z grupy. Miejmy nadzieję, że tak jak spotkanie z Irlandią Północną na EURO 2016 dało nam siłę i pewność na resztę turnieju tak i teraz mecz ze Słowacją będzie tylko preludium do pięknej przygody w trakcie EURO 2020.
GRUPA E: HISZPANIA – SZWECJA (21:00 SEWILLA)
W ostatnim dzisiejszym spotkaniu zmierzy się Hiszpania ze Szwecją. Obie drużyny w ostatnich dniach są mocno dotknięte koronawirusem. Niektórzy mówią, że wynik tego spotkania można przewidywać po liczbie zawodników zarażonych COVID-19. W takim przypadku byłby remis 2:2. Wydaje się jednak, że przynajmniej w przypadku reprezentacji z Półwyspu Iberyjskiego nie będzie miało to większego znaczenia. Hiszpanie powinni wykorzystać przewagę swojego stadionu i przystosowania do klimatu, który panuje o tej porze roku w Sewilli, a poza tym są po prostu lepsi piłkarsko co na pewno będą chcieli udowodnić już na początku turnieju.