Znicz Pruszków - Śląsk II Wrocław. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Rafał Sawicki
W sobotni wieczór, gdy we Wrocławiu Śląska będzie toczył się bój z Pogonią Szczecin, druga drużyna Trójkolorowych grać będzie Pruszkowa. Po zwycięstwie z Wisłą Puławy podopieczni Arkadiusza Batora zamierzają pójść za ciosem i jeszcze bardziej oddalić się od strefy spadkowej.
Śląsk II do meczu ze Zniczem przystąpi po odniesieniu pierwszego zwycięstwie pod wodzą Arkadiusza Batora (3:0 z Wisłą Puławy). Wrocławianie przerwali tym samym fatalną passę 8 meczów bez wygranej. Poprzednie zwycięstwo miało miejsce prawie dwa miesiące wcześniej - 5 marca w meczu z rezerwami Lecha Poznań.
Dotychczasowy bilans Arkadiusza Batora po powrocie do Śląska to 1 zwycięstwo, 1 remis i 6 porażek. Na 24 możliwe punkty drużyna z Oporowskiej zgarnęła zaledwie 4 oczka.
Po zwycięstwie z drużyną z Puław nie powiększyła się przewaga Śląska II nad strefą spadkową i dalej wynosi ona 4 punkty. Swoje mecze wygrały bowiem zespoły znajdujące się na miejscach 15 i 16, czyli Hutnik Kraków oraz Pogoń Grodzisk Mazowiecki.
Śląsk II po 31 meczach jest drugą najgorszą defensywą II ligi (nie licząc wycofanego z rozgrywek zimą GKS Bełchatów). Wrocławianie w tym sezonie stracili 52 gole, słabszy jest tylko Sokół Ostróda, który już nie ma już szans na utrzymanie (64).
Znicz Pruszków zaczął rundę wiosenną od dwóch zwycięstw, ale później drużyna z Mazowsza nie punktowała już tak dobrze. W kolejnych 10 meczach zespół trenera Mariusza Misiury wygrał zaledwie 2 razy, 4 razy remisował i doznał 4 porażek.
Ostatnie siedem meczów Znicza to zaledwie jedno zwycięstwo. Podobnie jak Śląsk II, wygrali oni na własnym stadionie z Wisłą Puławy, strzelając przy tym jednego gola mniej od wrocławian.
Pierwszy mecz tych dwóch drużyn w tym sezonie odbył się 30 października. Przy Oporowskiej gospodarze pewnie wygrali 3:0. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie, a do siatki trafiali Sebastian Bergier (z rzutu karnego), Bartosz Boruń oraz Szymon Krocz.
Jeśli Śląsk II wygra w Pruszkowie, na pewno awansuje w tabeli o minimum jedną pozycję, gdyż zrówna się punktami ze Zniczem, który aktualnie ma na swoim koncie 39 oczek. Podopieczni Arkadiusza Batora będą jednak mieli, co oczywiste, lepszy bilans meczów bezpośrednich. W tym momencie obie ekipy w tabeli przedziela jedynie wspomniana już kilkukrotnie Wisła Puławy.
W kadrze Znicza znajduje się doskonale znany z boisk ekstraklasy Igor Lewczuk. Doświadczony stoper rozegrał 215 meczów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, najwięcej w barwach Legii Warszawa. Pierwsze kroki w profesjonalnej piłce stawiał właśnie w Pruszkowie, gdzie trafił mając 21 lat. Lewczuk spędził również trzy sezony w Bordeaux i 38 razy wystąpił we francuskiej Ligue 1. Aktualnie grę w Zniczu (25 meczów w tym sezonie) łączy z rolą eksperta w Kanale Sportowym.
Piłkarzem Znicza jest również Mateusz Możdżeń, który prawie 12 lat temu zdobył przepięknego gola w meczu Lecha Poznań z Manchesterem City. W tym sezonie 31-latek zagrał w rozgrywkach ligowych 16 razy i zdobył 2 bramki.
W poprzedniej kolejce Znicz zremisował 0:0 w wyjazdowym meczu z Ruchem Chorzów. Dla Ruchu był to trzeci mecz z rzędu bez zwycięstwa i bez strzelonego gola, przez co bardzo zmalały ich szanse na bezpośredni awans.
Pomimo lepszej pozycji w tabeli, Znicz (38) zdobył aż 10 goli mniej od Śląska II (48). Najlepszym strzelcem Znicza jest Mariusz Gabrych. 28-latek zdobył w tym sezonie 8 goli, o trzy mniej od Sebastiana Bergiera. W rundzie wiosennej Gabrych zaledwie dwa razy trafiał do siatki.
Początek meczu Znicz - Śląsk II w sobotę o godzinie 18 w Pruszkowie.