Znów bez zwycięstwa w marcu

Remisy u siebie z Koroną Kielce (1:1) oraz w Warszawie z Legią (1:1), a także porażki na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok (1:2) i Lechią Gdańsk (1:2) – to bilans marca 2010 w wykonaniu piłkarzy Śląska. Po raz 4. w minionych 6 sezonach gry w ekstraklasie WKS nie zdołał w tym miesiącu odnieść zwycięstwa. Jedynie w 2001 r. niespodziewanie pokonał Pogoń Szczecin (1:0), zaś przed rokiem Polonię Bytom (3:0).


 

W porównaniu z ostatnimi latami poprawiła się skuteczność wrocławian. 4 trafienia to najlepszy wynik w elicie od równo 20 lat. Wówczas podopieczni Romualda Szukiełowicza w 5 spotkaniach zdobyli 7 bramek, chociaż rozpoczęli od wpadki u siebie z Zawiszą Bydgoszcz (0:1). Później remisowali na wyjeździe z Łódzkim Klubem Sportowym (1:1) i Wisłą Kraków (1:1) oraz zwyciężali przy Oporowskiej lidera z Katowic (2:0) i Jagiellonię Białystok (3:0). Od tego czasu średnio lepiej było tylko w marcu 1996 r., gdy w 2 grach Śląsk zdobył 3 gole.
Niestety tym razem nie popisała się defensywa, szczególnie w potyczkach przed własną publicznością. Tylko dwukrotnie w historii wrocławscy bramkarze częściej sięgali do siatki w marcowych pojedynkach u siebie. W 1976 r. w bojach z ROW-em (2:2) i Ruchem Chorzów (2:4), zaś 7 lat wcześniej podczas meczów z Odrą Opole (0:1), Ruchem Chorzów (0:2) i Legią Warszawa (0:4).
Podział punktów z Koroną jest pierwszym, jaki WKS zanotował na własnym terenie w ekstraklasie od 13 lat. Wówczas debiutujący na stanowisku szkoleniowca naszego klubu Jerzy Kasalik nie zdołał przechytrzyć Władysława Łacha (0:0). Późniejszy trener wrocławian właśnie ponownie obejmował Hutnika Kraków zastępując… Kasalika.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.