Zwycięstwo i remis juniorów

Juniorzy Śląska po słabych meczach wygrali i zremisowali ze Ślęzą. Juniorzy starsi wygrali 3:1 po 2 golach Pabiniaka i 1 Kaczmarka (z karnego). Skład Śląska: Wołkanowski – Szyngiera, Olejnik, Socha, Okoń - Rajter (Domaszczyński), Kaczmarek, Gul, Szczepaniak - Biernat (Senenko).
Juniorzy młodsi zaledwie zremisowali 0:0. Bliżej zwycięstwa byli nawet goście, którzy nie wykorzystali rzutu karnego. Obronił go Wołkanowski, który chwilę wcześniej wszedł na boisko po czerwonej kartce dla Daniela Jedynaka.
Na koniec jedno pytanie. Jak długo jeszcze nasi młodzi piłkarze będą zmuszeni grać na tragicznych boiskach pełnych dziur i nierówności? Czy klub będący wizytówką Dolnego Śląska musi od lat przyjmować gości na płycie o kompromitującym stanie, grożącej kontuzjami i nie pozwalającej na doskonalenie umiejętności a także techniczną grę? Czy nikomu nie jest wstyd????

źródło: wlasne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.