Zwycięstwo rezerw

Rezerwy Śląska w 10 kolejce IV ligi odniosły kolejne, siódme już zwycięstwo, wygrywając z Iskrą Kochlice 2:0 (0:0). Bramki strzelili Rudolf i Filipczak z karnego.


 

Sląsk grał w składzie
Janukiewicz - Imianowski (G. Woźniak) Lis Odrzywolski (Rudolf)Maciorowski - Bielski Jaskólski Małecki (Rudnicki) Wojciechowski (Kuciel) - Filipczak Ogrodowczyk.
Mecz był ciekawy i wyrównany. W I połowie przewagę miał Śląsk, czego efektem były stzrały Filipczaka OgrodowczykaMałeckiego. Swój dzień miał jednak bramkarz gości. Po przerwie sporą przewagę uzyskali goście ale grali nieskutecznie a dobrze bronił też Janukiewicz. Tymczaem jedna z kontr Wrocławian zakończyła się golem - Filipczak wypatrzył wprzed polem karnym Rudolfa i idealnie podał mu piłkę. Ten przyjął piłkę na klatkę i z 16 m strzelił tuż przy słupku.Chwilę potem ponownie Rudolf efektownie strzelał przewrotką. Wynik meczu został ustalony ponownie po akcji Rudolfa, który został sfaulowany przez bramkarza a karnego wykorzystał Filipczak.
Ocena piłkarzy kandydujących do gry w I zespole.
Janukiewicz bronił pewnie, nie popełnił błędu.Dobrze zaprezentowali się Imianowski (ambitnie grał, pewny w obronie, inicjował groźne kontry) i Rudnicki (choć przesadzał ze skłonnością do indywidualnych akcji) i i Maciorowski, przeciętnie Lis Woźniak i Odrzywolski. Bardzo dobrze grali Wojciechowski i Filipczak. Pochwały powinien zebrać rozgrywający pierwszy mecz po kontuzji Tomek Rudolf. Srtrzelił jedną bramkę i wypracował drugą, Widać było u niego jednak spore braki kondycyjne.

źródło: własne

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.