Śląsk Wrocław demoluje Cracovię

Śląsk Wrocław demoluje Cracovię

fot.:

Śląsk Wrocław po raz kolejny udowodnił, że jest zabójczą drużyną na własnym boisku. Piłkarze Vítězslav Lavički pewnie pokonali Cracovię 3:1 i dopisują kolejne zwycięstwo w tym sezonie PKO BP Esktraklasy.



 

Od pierwszych minut spotkanie we Wrocławiu mogło się podobać. Piłkarze obu ekip grali bardzo ofensywnie i piłka wręcz wędrowała od bramki do bramki. Skuteczniejsi okazali się Wrocławianie, którzy jako pierwsi objęli prowadzenie w tym spotkaniu. W 17. minucie Erik Exposito wykorzystał wybornie podanie Dino Stigleca z bocznego krańca boiska i hiszpański zawodnik pewnym uderzeniem pokonał bramkarza przyjezdnych.

Śląsk dostał wiatru w żagle i nie zamierzał odpuszczać w swoich atakach. Pięć minut po pierwszej bramce kibice zebrani na stadionie po raz kolejny wpadli w euforię. Tym razem Wojciech Golla trafił do siatki po uderzeniu piłki głową i dał dwubramkowe prowadzenie swojej drużyny. Kolejną asystę zapisał Stiglec, który rozgrywał wyborne spotkanie.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0 dla gospodarzy, jednak Cracovia miała swoje sytuacje na zdobycie kontaktowego gola. Piłkarze Probierza dwukrotnie uderzyli w światło bramki, jednak brakowało skuteczności albo świetnymi interwencjami popisywał się Putnocky. Słowacki bramkarz od  dłuższego czasu jest pewnym punktem między słupkami wrocławskiej ekipy.

Po przerwie lepiej prezentowali się goście. Cracovia momentalnie rzuciła się do ataku i chciała jak najszybciej rozpocząć odrabianie strat. W 50. minucie Piszczek został sfaulowany w polu karnym rywala i prowadzący spotkania podyktował rzut karny dla Krakowian. Do piłki podszedł Sergiu Hanca i rumuński zawodnik pewnie pokonał bramkarza gospodarzy.

Mecz nieco ucichł i gra przeniosła się na środkowy sektor boiska. W 65. minucie znów ożywiły się trybuny we Wrocławiu, Erik Exposito po raz drugi strzelił piłkę do siatki w tym spotkaniu i Śląsk znów prowadził różnicą dwóch bramek. Tym razem Hiszpan otrzymał podanie tuż przed linią pola karnego i pewnym uderzeniem pokonał bezradnego Niemczyckiego. 

Pod koniec meczu Cracovia miała drugi rzut karny, podyktowany w dość kontrowersyjnej sytuacji. Zawodnik Śląska mimowolnie zagrał piłkę ręką, powtórki pokazały, że sytuacja nie wymagała podyktowania karnego. Arbiter Jakubik rozsądził inaczej i Hanca po raz drugi mógł uderzyć z jedenastego metra. Tym razem górą okazał się Putnocky, który świetnie wybronił strzał zawodnika „Pasów”.

Śląsk Wrocław pokonał Cracovię 3:1 i powrócił na zwycięski szlak. Jeśli drużyna z dolnośląskiego będzie częściej prezentowała tak ofensywny futbol, ma bardzo duże szanse na zamieszanie w czubie tabeli PKO BP Ekstraklasy. Przed meczem analitycy firmy Betsson wycenili kurs na min. 4 bramki w meczu na wysokim poziomie 3.1. Obstawiając 100 złotych można było zarobić 310 złotych. Tego typu wygranej nie mogą powstydzić się nawet najlepsze kasyna online.

Cracovia dalej czeka na swój wygrany mecz w PKO Ekstraklasie i kontynuuje passę pięciu spotkań bez kompletu punktów. 

Krzysztof Banasik

Autor

Krzysztof Banasik

Ukończyłem dziennikarstwo sportowe i radiowo-telewizyjne. Ta część mojego życia stała się ogromną pasją, którą realizuje w Śląsknecie od 2007 roku. Od 2019 roku jestem redaktorem naczelnym i współwłaścicielem serwisu.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.