Adam Banaś po meczu ze Śląskiem

Po meczu Śląsk - Górnik, Adam Banaś - kapitan gości oraz strzelec gola dla zabrzan poświęcił kilka chwil na rozmowę.





 

Znowu strzelił Pan we Wrocławiu bramkę, ale ponownie nie dała wam ona zwycięstwa.
Faktycznie, drugi raz remisujemy tutaj po mojej bramce. Jesteśmy zadowoleni z tego punktu, bo przybyliśmy tutaj po jakąkolwiek zdobycz punktową. Trzeba być zadowolonym.

Byliście skazywani na porażkę.
Tak, wszyscy myśleli, że wyjedziemy z bagażem czterech bramek. W pierwszej połowie pokazaliśmy, że nie boimy się, wyszaleliśmy się. Druga połowa już inaczej wyglądała. Widać było, że Śląsk ma w nogach trzy pucharowe mecze. Śląsk zaczął grać piłką, zepchnął nas do defensywy. Cieszymy się więc z punktu.

Mogliście wyjść z kilkoma kontrami i podwyższyć prowadzenie. Nie udało się dlatego, że macie młodą drużynę?
Można było inaczej kilka akcji rozegrać. Ale nasi młodzi zawodnicy muszą jeszcze okrzepnąć i zgrać się z zawodnikami, którzy są w klubie dłużej. Zagrali dobrze, trzeba ich jeszcze oszlifować. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie to lepiej wyglądać. Mają szansę gry, a czas pokaże, gdzie zajdą.

Łukasz Skorupski będzie odkryciem sezonu?
Życzę mu tego. Musi jeszcze bardziej uwierzyć w swoje możliwości, a będzie to duma nie tylko Górnika. Trzeba zwrócić na niego uwagę i za dwa lata może nawet sprawdzić w reprezentacji.

Nie pomyśleliście w przerwie, że macie wicemistrza Polski na łopatkach?
Absolutnie nie. Oglądaliśmy mecze Śląska w pucharach i wiedzieliśmy, że grają oni po przewie jeszcze lepiej. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. I tak było. Śląsk ma z przodu prawdziwe piłkarskie armaty i potwierdzili to.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.