Amir Spahić tym razem bezkonkurencyjny
Piłkarzem Meczu z Legią Warszawa wybrany został Amir Spahić, który zdeklasował rywali i uzyskał aż 61% głosów. To pierwsze zwycięstwo Bośniaka, który wcześniej dwukrotnie był na podium, ale nigdy na najwyższym stopniu. Drugie miejsce zajął Krzysztof Ulatowski (8%), a trzecie Wojciech Kaczmarek (5%). Poniżej znajduje się zapis rozmowy ze zwycięzcą. - Zostałeś uznany przez kibiców za najlepszego piłkarza meczu z Legią. To Twoje pierwsze indywidualne wyróżnienie. Jesteś szczęśliwy?
- Jestem, ale naprawdę o tym nie wiedziałem, ponieważ nie spędzam czasu w Internecie czytając opinie i komentarze. Mimo tego jestem zadowolony.
- A jesteś zadowolony z bezbramkowego wyniku?
- Tak. Byliśmy oczywiście troszkę lepsi, ale to był ciężki mecz. By strzelić gola wyczekiwaliśmy, podobnie jak Legia, na błąd przeciwnika. Myślę, że remis jest dobry.
- W niedzielę, dzień po meczu, miałeś urodziny. Dostałeś jakiś prezent lub życzenia od chłopaków z drużyny?
- Dostałem wiele sms-ów z rodzinnego domu. Nie celebrowałem urodzin ze względu na ramadan. W tym czasie nie możemy się bawić. Spędziłem więc czas z kilkoma chłopakami i postawiłem im po piwie. To były spokojne urodziny.
- W sobotę czeka was kolejny mecz. Wiesz cokolwiek o Koronie Kielce?
- Nie, ale naprawdę się tym nie przejmuję. Mamy bardzo dobry zespół i nie widzę w tej lidze drużyny, która mogłaby łatwo z nami wygrać. Gramy dobrze i pojedziemy do Kielc po trzy punkty. Jeśli zwietrzymy swoją szansę, zdobędziemy je.
- Podobno lubisz jadać w restauracjach....
- Tak, cały czas się w nich stołuję.
- Lubisz polską kuchnię?
- Jak najbardziej. Chodzę do La Scali. Odwiedzam również Arkady i Pasaż. Lubię zdrowe jedzenie. Jadam makaron i mięso, czyli po prostu to, czego potrzebuję, aby czuć się dobrze i utrzymać formę.
- Uczysz się języka polskiego czy nie jest to konieczne?
- Nie, nie uczę się, ale właściwie już mówię po polsku. Nie chcę jeszcze udzielać wywiadów w waszym języku, ale zapytaj mnie za kilka miesięcy. Zrozumiem wszystko i będę mógł mówić, nie ma problemu. Znam już trzy języki obce, to byłby czwarty.