Analiza gry rywala: GKS Bełchatów

To nie jest mecz o wszystko. Ale na pewno jest to mecz, który potencjalne mecze o wszystko może bezpowrotnie oddalić. Spotykają się drużyny o podobnych moźliwościach, obie miały walczyć o wysokie cele, obie prawdopodobnie będą kończyć sezon rozczarowane. Tyle, że rozczarowania te są różne. Bełchatowianom ucieka podium, Śląsk ucieka od strefy spadkowej.


 

Ustawienie: 4-5-1, możliwe 4-4-2

Przewidywany skład:
Sapela- Tosik, Lacić, Pietrasiak, Popek- Wróbel, Rachwał, Cetnarski, Gol, Nowak- Kuświk

Nie zagra: Ujek (kontuzja)

Trener Ulatowski lubi zaskakiwać, przez co przewidzenie w jakim ostatecznie ustawieniu wybiegną gracze Bełchatowa nastręcza niemałych trudności. Prawdopodobne jest 4-5-1, przechodzące w 4-4-2, kiedy Nowak schodziłby ze skrzydła wspomagając wysuniętego Kuświka. Możliwe jest jednak również, że młody napastnik nie dostanie szansy w pierwszym składzie. Wtedy na szpicy zagra Nowak, zaś jego miejsce na skrzydle zajmie Małkowski. Niezależnie od tego, który wariant zostanie obrany zawsze jeden ze skrzydłowych będzie schodzić w pobliże wysuniętego napastnika. Właśnie skrzydła były jak do tej pory motorem napędowym bełchatowskiego mechanizmu, tyle, że ostatnimi czasy nieco one zawodzą. Środek pola jest ryglowany przez trio: Rachwał, Cetnarski, Gol. Ten drugi w sytuacji, gdy skrzydłom nie idzie, bierze na siebie funkcję głównego rozgrywającego, dobrze się z tej roli wywiązując. Podobać się może jego pomysłowość i kreatywność. Dobrą wiadomością dla Śląska jest brak Mariusza Ujka. Napastnik bełchatowian w wielu momentach potrafił błysnąć sprytem oraz wykorzystać swoje dobre warunki fizyczne, dobrze otwierając pole gry w ofensywie. Na chwilę obecną brak zawodnika, który mógłby go zastąpić. Wątpliwe też czy zagra Korzym. Jeśli nie, GKS prawdopodobnie zrezygnuje w znacznym stopniu z przerzutów na wolne pole i skupi się na szybkiej grze z wymienianiem wielu podań.

Defensywa sprawia solidne wrażenie. Po pauzie za kartki wraca do niej Lacić, co sprawia, że zagra w najsilniejszym ustawieniu. Pod atak będą się podłączać Popek i Tosik (reprezentant młodzieżówki, przekwalifikowany z pomocy), zaś Lacić i dyrygujący całą defensywą Pietrasiak będą wspomagać blokujących środek pola pomocników. Starają się oni zmniejszać dystans między pomocą a obroną tak, by rozegranie piłki było trudniejsze. W tym celu nierzadko zapuszczają się dość daleko od własnego pola karnego, co można wykorzystać próbując grać prostopadłe piłki. Dużo trudniej będzie rozgrywać piłkę atakiem pozycyjnym przy dużym zagęszczaniu pola ze strony bełchatowian. Tym bardziej, że nie udawało się to w znacznie bardziej sprzyjających warunkach.

W wypowiedzi piłkarzy i trenera powoli wkrada się niepewność co do utrzymania. Tyle, ze sytuacja jest względnie spokojna, nawet jeśli Śląsk ten mecz przegra, strefa spadkowa przybliży się tylko o jeden punkt (jeśli wygra Odra). Tyle, że o porażce nikt nie myśli, Ryszard Tarasiewicz jest przed tym spotkaniem pewny swego. Oby ta pewność udzieliła się drużynie, która przekuje ją na trzy punkty. Te, które rozwiążą praktycznie problem spadku i pozwolą zacząć od nowa.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.