Banasik: Nie spodziewaliśmy się zwolnienia Magiery

Banasik: Nie spodziewaliśmy się zwolnienia Magiery

fot.: radomiak.pl

Trener Radomiaka Radom Dariusz Banasik odpowiedział na pytania lokalnych dziennikarzy przed meczem ze Śląskiem. Początek niedzielnego spotkania we Wrocławiu o 15:00, a TUTAJ znajdziecie wypowiedź nowego szkoleniowca gospodarzy Piotra Tworka.



 

Przygotowujemy się do kolejnego meczu, oczywiście trudnego meczu, bo jedziemy do Wrocławia. Wiemy, że to spotkanie będzie dla nas też pewnym wyzwaniem, ponieważ ostatnie przeciwko Pogoni (0:4) nam totalnie nie wyszło. Zapominamy już o tym i skupiamy się przede wszystkim na najbliższym przeciwniku. Jeżeli chodzi o sytuację w drużynie, to nie mogę powiedzieć, że atmosfera jest fajna, bardzo pozytywna, bo jeżeli przegrywa się mecz, to trzeba wyciągnąć wnioski. Zawodnicy na pewno odczuli, że ten tydzień był troszeczkę inny. Zdrowotnie jest wszystko w porządku, mieliśmy kilka drobnych infekcji, natomiast wydaje mi się, że wszyscy zawodnicy będą zdrowi i gotowi do gry, natomiast wiadomo, że za czwartą żółtą kartkę wypada nam Filipe Nascimento. Jego nie będziemy mieli w niedzielę, musimy sobie jakoś poradzić bez tego piłkarza. Wszyscy pozostali są do naszej dyspozycji. Musimy zrobić wszystko, żeby po ostatniej porażce dobrze zaprezentować się w meczu przeciwko Śląskowi. Zawodnicy na pewno muszą stanąć na wysokości zadania, żeby znowu nie tracić bramek tak łatwo i nie popełniać głupich błędów. Nad tym przede wszystkim pracowaliśmy w tym tygodniu.

Kim zastąpić Filipe Nascimento?

Oczywiście jest już pomysł, koncepcja. W czwartek jeszcze była gra taktyczna, gdzie sprawdzaliśmy różne ustawienia oraz zawodników i wydaje mi się, że jest kim zastąpić Portugalczyka. To nie jest taki problem, jak na początku sezonu, kiedy tych piłkarzy mieliśmy naprawdę mało. Teraz są Daniel Łukasik, Thabo Cele, Meik Karwot, kilku zawodników, którzy mogą spokojnie w tym środku pola zagrać. Takie rzeczy się zdarzają, kartki, kontuzje, a my musimy sobie z tym poradzić. Wydaje mi się, ż jest na to plan i Felipe zostanie na pewno zastąpiony.

Wspomniany Karwot w dwóch ostatnich kolejkach nie załapał się nawet do kadry meczowej, teraz chyba należy rozumieć, że pojedzie do Wrocławia?

Tego jeszcze nie mogę powiedzieć, natomiast jest rywalizacja, są nowi zawodnicy i takie były decyzje. Co do Maika, znamy wartość tego zawodnika, wiemy jak może zagrać. W grach treningowych nawet czasami ustawiamy go na środkowym lewym obrońcy, grał tak w sparingu i też wywiązywał się z zadań. To jest taki sumienny, dobry zawodnik, tylko w pewnym momencie przegrał rywalizację. Teraz musi czekać na swoją szansę.

Czy będzie kompletna zmiana ustawienia i próba zaskoczenia przeciwnika?

Myślę, że nie do końca, na pewno personalnie będziemy chcieli zmienić kilka nazwisk, bo można powiedzieć, że po wygranym meczu z Lechią (2:0) byliśmy zadowoleni, ale w Szczecinie szybko dostaliśmy zimny prysznic. Ogólnie nie jesteśmy zadowoleni z tych wyników, ja też rozmawiam z zespołem. Nie chciałbym samozadowolenia z uwagi na liczbę punktów, które zdobyliśmy do tej pory, że mamy utrzymanie, bo naszym celem jest walka o jak najwyższą lokatę i musimy zrobić wszystko, by zespół zaczął punktować. Również na wyjeździe, a ostatnie dwa mecze na obcych stadionach (przed laniem w Szczecinie, 1:3 z Wartą – przyp. red.) nam totalnie nie wyszły. Na pewno będą jakieś roszady.

Nie spotka się pan we Wrocławiu ze swoim przyjacielem Jackiem Magierą, który właśnie stracił pracę w Śląsku. Czym ten zespół z Piotrem Tworkiem może zaskoczyć Radomiaka?

To jest przede wszystkim bodziec dla zespołu. Nie spodziewaliśmy się tego, że Jacek zostanie zwolniony, tak szybko, można powiedzieć. Myśleliśmy, że jeszcze przynajmniej te dwa mecze do przerwy na kadrę będzie prowadził zespół, natomiast zapadły takie decyzje. Nie wiem czy to dla nas lepiej czy gorzej, natomiast zawsze kiedy przychodzi nowy trener, pełen energii, wiary w zespół, to wydaje mi się, że to widać. Na pewno Śląsk grając u siebie będzie grał o to, żeby się przełamać, zdobyć trzy punkty, ale też ma swoje problemy. Nie zapominajmy, że ta drużyna jest teraz w takim momencie, że walczy o utrzymanie, także trzeba nastawić się, że ten mecz będzie równie trudny, jak ubiegłotygodniowy w Szczecinie. Co do trenera, ja z trenerami mam dobre relacje. Piotr Tworek pracował w Warcie Poznań, mieliśmy jakąś przeszłość (Radomiak przegrał z Zielonymi baraże o awans do ekstraklasy w lipcu 2020 roku – przyp. red.), ale teraz on jest w innym klubie, ma inny zespół, na tym się skupia, na to trzeba patrzeć. Szkoda, że nie spotkam się z Jackiem, ale takie jest życie trenerów i nie ma co o tym dyskutować.

Z powodu nocnych mrozów macie problemy z organizacją treningów do południa, ostatnie zajęcia przed wyjazdem też nie odbyły się na głównej płycie. Wiem, że w planach jest trening po drodze do Wrocławia, to trochę komplikuje sytuację?

Ogólnie można powiedzieć, że boiska treningowe mamy dobrze przygotowane, natomiast nie da się trenować rano, bo są przymrozki, więc te zajęcia odbywają się w południe czy po południu. Ale warunki są dobre, zima nie jest taka jak zazwyczaj, także z tego się można cieszyć. Może mroźno, ale jest słoneczko i to bardzo fajnie. Mamy jeszcze jeden trening, taki rozruch podczas tej długiej drogi, żeby zawodnicy mogli też trochę rozprostować nogi, pobiegać, potruchtać. Robimy wszystko, żeby być dobrze przygotowanym.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.