Belgowie zmiażdzeni
Na parkiecie w Belgii Śląsk był zdecydowanie lepszy osiągając rezultat 31:20. Okazało się jednak, że Związek Piłki Ręcznej w Polsce nie zapłacił na czas wpisowego za Krzysztofa Górniaka. Zawodnik ten poprzednie dwa sezony spędził we Francji, a odpowiednią kwotę za niego wrocławscy działacze wpłacili przed sezonem. Do rozgrywek ligowych Krzysiek został zgłoszony, ale pieniądze uprawniające go do występów w europejskich pucharach nie doszły do federacji.
Mistrz Belgii nie był w stanie utrzymać 10-bramkowej przewagi. Między 16. a 30. minutą meczu Sporting nie rzucił ani jednego gola i już wtedy Śląsk odrobił stratę (16:4). Na początku drugiej połowy wrocławianie jednak zagrali bardzo nonszalancko i ptrzez niemal kwadrans gry wynik balansował na granicy 10 punktów.
Wtedy jednak popis Krzysztofa Lijewskiego i osiem kolejnych trafień gospodarzy odebrały Belgom ochotę do walki. Doskonały zapis miał grający dość krótko Artur Banisz, który przepuścił tylko jeden z ośmiu strzałów. W następnej rundzie rywale będą raczej bardziej wymagający. Losowanie już we wtorek we Wiedniu.
Śląsk - Sporting 33:13 (16:5)
Śląsk: Kowtun, Banisz, Ciechanowicz - Garbacz 8, Lijewski 7, Rosiński 6, Wardziński 5, Gudz 4, Salami 2, Gliński 1, Lewicki.
Sporting: Stavast, Sterck - Dobrzyński 3, Wouters 3, Vandeweyer 2, Timmermans 2, Dewit 2, Eussen 1, Van Bergen, Riske.
źródło: własne