Beniaminkowie ciągle nieodczarowani
fot.: Paweł Kot
Nie wiadomo, czy zaszkodził cudowny finisz by Robert Pich czy szczęśliwy awans do europejskich pucharów, ale gołym okiem widać, że Śląsk w meczach z beniaminkami zablokował się na dobre. Wrocławianie pod wodzą Jacka Magiery z ligowymi nowicjuszami mają pod górę praktycznie od samego początku, a w tym sezonie są już najgorsi w ekstraklasie! Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
Piątkowy występ Śląska w Łęcznej (1:1) był już czwartą w tym sezonie ligową okazją do gry przeciwko beniaminkowi i po raz czwarty nie przyniosła kompletu punktów. Wcześniej wrocławianie podzielili się punktami z Górnikiem (0:0) przed własną publicznością oraz przegrywali w Radomiu (1:1) i Niecieczy (3:4). Do ich bilansu tak naprawdę można doliczyć też odpadnięcie z Pucharu Polski po domowym spotkaniu z Bruk-Betem (0:1), nawet jeśli wspaniałomyślnie skupimy się tylko na bilansie ligowym, sytuacja i tak robi się niewesoła. W meczach, które z racji nieokrzepnięcia rywala w elicie teoretycznie powinny być łatwiejsze, zielono-biało-czerwoni regularnie natrafiają na kłopoty.
SĄ PUCHARY, NIE MA PROBLEMU
By znaleźć poprzednie zwycięstwo Śląska z beniaminkiem trzeba cofnąć się do przedostatniej kolejki ubiegłego sezonu, kiedy komplet punktów na stadionie Warty Poznań (3:2) niespodziewanie otworzył mu drogę do europejskich pucharów. Wrocławianie za kadencji trenera Magiery z ligowym nowicjuszem wygrali jeszcze tylko raz – niespełna miesiąc wcześniej z Podbeskidziem (4:3) na własnym stadionie, choć i wtedy sprawy długo nie układały się po ich myśli, a decydującego gola dopiero w doliczonym czasie strzelił Robert Pich. Niemoc Śląska z beniaminkami trwa już od 30. kolejki minionych rozgrywek, jednak w połowie maja wypuszczonym rzutem na taśmę domowym zwycięstwem ze Stalą mało kto się przejął, bo remis 1:1 również dał przecież europejską przepustkę.
NAJGORSI W LIDZE
Do końca obecnego sezonu o punkty w meczach z ubiegłorocznymi pierwszoligowcami może być łatwiej o tyle, że zarówno Radomiak (12 marca) jak i Bruk-Bet (23 kwietnia) przyjadą do Wrocławia. I w tym założeniu jest jednak istotny haczyk, bo radomianie to przecież czołowa drużyna tabeli, która nawet mimo początkowych niepowodzeń w 2022 roku ciągle może myśleć o podium, a Słoniki we wspomnianym spotkaniu PP Śląska na jego terenie też już w tym sezonie ograły. Poprawa wyników w spotkaniach z beniaminkami zespołowi trenera Jacka Magiery mocno by się przydała, bo po 21 kolejkach tak słabego bilansu w przeliczeniu na liczbę meczów nie ma żaden inny zespół ekstraklasy. Również zaledwie trzy punkty do tej pory zdobyły Górnik Zabrze i Legia Warszawa, jednak one z nowymi uczestnikami najwyższej klasy rozgrywkowej zmierzyły się do tej pory trzykrotnie, a Śląsk cztery razy.
ZESPOŁY EKSTRAKLASY VS BENIAMINKOWIE 2021/2022:
- 1. Stal Mielec 10 punktów w 4 meczach
- 2. Lech Poznań 8 punktów w 4 meczach
- 3. Raków Częstochowa 8 punktów w 5 meczach
- 4. Lechia Gdańsk 7 punktów w 3 meczach
- 4. Pogoń Szczecin 7 punktów w 3 meczach
- 6. Wisła Kraków 7 punktów w 4 meczach
- 7. Zagłębie Lubin 6 punktów w 4 meczach
- 8. Piast Gliwice 5 punktów w 3 meczach
- 9. Wisła Płock 5 punktów w 4 meczach
- 10. Warta Poznań 4 punkty w 3 meczach
- 11. Cracovia 4 punkty w 4 meczach
- 12. Jagiellonia Białystok 4 punkty w 4 meczach
- 13. Górnik Zabrze 3 punkty w 3 meczach
- 13. Legia Warszawa 3 punkty w 3 meczach
- 15. Śląsk Wrocław 3 punkty w 4 meczach