Bergier z Kroczem pokarali Olimpię (RELACJA)

Bergier z Kroczem pokarali Olimpię (RELACJA)

fot.:

Słabe fragmenty gry nie zasłoniły dobrego obrazu całego spotkania. Rezerwy Śląska pewnie pokonały Olimpię Elbląg 3:0 i pną się w górę drugoligowej tabeli. Zapraszamy na naszą relację z tego spotkania.



 

Po bolesnej wyprawie do Chorzowa i porażce 2:5 z Ruchem, rezerwy Śląska podejmowały w tą słoneczną sobotę zespół Olimpii Elbląg. Rywal przed tym spotkaniem zajmował wysokie, piąte miejsce w tabeli, czyli był o siedem lokat wyżej niż wrocławianie. Pierwsze minuty tego meczu wcale nie odzwierciedlały tej różnicy. Obrona, po ostatnim meczu zestawiona niemal na nowo, w składzie Celeban-Pawelec-Poprawa, trzymała rywala z dala od własnej bramki. Niestety do czasu. Ale po kolei - wspomnieliśmy o zmienionym składzie, do dzisiejszego pojedynku z Olimpią trener Wołczek desygnował następujących zawodników:

Rezerwy Śląska dobrze weszły w to spotkanie. Nastoletni środek pola w zestawieniu Bukowski-Jezierski-Michalski ustrzegał się głupich błędów młodości, wręcz przeciwnie – wyglądał bardzo dojrzale i umiejętnie zakładanym pressingiem raz po raz odbierali futbolówkę rywalom. Z przodu pozytywnie iskrzyło między Kroczem a Bergierem, którzy nękali obrońców gości, a w 17 minucie zawiązali kombinację dająca prowadzenie. Cała akcja była składna i płynna, wyprowadzona od tyłu futbolówka ostatecznie trafiła do Krocza, który świetnym prostopadłym podaniem znalazł Bergiera, a snajper Śląska popisał się precyzyjnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka bramki Olimpii. 1:0!

PÓŁ GODZINY DOBREJ GRY...

...i to by było na tyle, jeśli chodzi o Śląsk w pierwszej połowie. W ostatnim kwadransie pierwszej części zdecydowanie przeważali goście. W 36 minucie niesamowicie zakotłowało się pod bramką Burty, który zachował czujność i dwukrotnie przytomnie interweniował po strzałach z bliskiej odległości. Minutę później piłkę przed własnym polem karnym stracił Michalski, zawodnik Śląska sygnalizował, że był faulowany, ale sędzia puścił grę, wobec czego w idealnej sytuacji do zdobycia gola znalazł się Kurbiel, ale oddał bardzo niecelny strzał.

Mimo, to zgromadzeni w ośmiu na sektorze gości fani Olimpii poczuli, że to dobry okres dla ich zespołu i podkreślili swoją obecność śpiewką, że są zawsze tam, gdzie ich Olimpia gra. Słupek bramki bronionej przez Burtę na szczęście też był zawsze tam, gdzie powinien być i w 41 minucie uchronił Śląsk od straty bramki, gdy dobrze głową uderzył Krawczun. Był to fragment meczu, w którym Śląsk stracił kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, ale dzięki szczęściu oraz Burcie w bramce, do przerwy utrzymał się wynik 1:0 dla gospodarzy.

KROCZ ZROBIŁ ROBOTĘ

W przerwie podopieczni trenera Wołczka odetchnęli i w drugiej części gry już nie dali się tak zepchnąć do defensywy. Jednak początek drugiej części meczu wcale nie wyglądał obiecująco – w 49 minucie oko w oko z Burtą wyszedł Kurbiel, ale po raz kolejny chybił. W 56 minucie pierwszy raz w tym meczu niepewnie interweniował Burta, czym stworzył rywalom okazję do dobitki strzału, ale sytuację na linii bramkowej uratował Pawelec.

Potem na szczęście Śląsk wziął się w garść i zamknął to spotkanie. Największy w tym udział Szymona Krocza, który najpierw w 57 minucie wywalczył rzut karny. Ten na bramkę pewnym strzałem zamienił Bergier. W 64 minucie po dobrym odbiorze na połowie Olimpii piłka została przetransportowana do Krocza, który podprowadził ją i ładnym, precyzyjnym uderzeniem podwyższył na 3:0.

DUDEK DANCE

Olimpia po tych ciosach już się nie podniosła, a gospodarze mieli kolejne sytuacje do podwyższenia prowadzenia. Dwukrotnie próbował wprowadzony w drugiej połowie Marchewka, ale świetnie dysponowany był w bramce gości 18-letni Dudek. To jemu goście zawdzięczają, że w końcówce meczu nie stracili jeszcze przynajmniej jednego gola więcej.

Rezerwy Śląska umiejętnie dowiozły wynik 3:0 do końca i taki rezultat końcowy sprawia, że na ten moment przesunęli się w tabeli drugiej ligi na dziesiąte miejsce. Taki mecz na pewno podbuduje morale naszego młodego zespołu. Za tydzień dobra okazja na kolejne zwycięstwo – mecz w Krakowie z przedostatnim w tabeli Hutnikiem.

ŚLĄSK II WROCŁAW 3:0 (1:0) Olimpia Elbląg

bramki: Bergier 17', 58', Krocz 64'

żółte kartki: Pawelec, Celeban - Krasa, Kurbiel

Śląsk II Wrocław: Burta - Poprawa, Celeban, Pawelec - Boruń, Jezierski (80' Olejniczak), Michalski (88' Młynarczyk), Bukowski, Caliński (74' Wypart) - Krocz (88' Idzik), Bergier (74' Marchewka) 
Olimpia Elbląg: Dudek - Piekarski, Czarny, Wenger - Guilherme (58' Bawolik), Kałahur, Danowski (58' Stanisławski), Krasa, Krawczun - Kurbiel, Senkevich (Winsztal 71') 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.