Birka: Śląsk? To się musi udać!
Przejęcie Śląska Wrocław przez Zygmunta Solorza zostało już sfinalizowane. Podpisano dokumenty, rozpoczęły się prace formalne nad budową galerii handlowej, z której w przyszłości klub ma się utrzymywać. Przedstawiciele biznesmena weszli też do władz klubu. Asystent nowego właściciela Śląska, Józef Birka wyjaśnia, dlaczego jego szef zdecydował się zaangażować w tak trudny i mało zyskowny biznes, jak polska piłka nożna. Działacz wyjaśnia, że przejęcie Śląska to owoc pewnego sentymentu Solorza do Wrocławia. Milioner swoją karierę w biznesie zaczynał właśnie w stolicy Dolnego Śląska. To właśnie miłe wspomnienia pierwszych interesów zachęciły Solorza do przejęcia wrocławskiego klubu. Drugim powodem, który skłonił właściciela Polsatu do inwestycji w futbol, była chęć zbudowania swoistego "pomnika".
- Prezes Solorz jest już na takim etapie, że nie musi tylko zarabiać. Zaczyna myśleć o pozostawieniu czegoś po sobie - zdradza Józef Birka.
Wiele do powiedzenia w budowie Śląska będzie miał Ryszard Tarasiewicz. Szkoleniowiec niedawno przedłużył kontrakt z klubem i będzie prowadził Śląsk do 2012 roku. Józef Birka wyjawia, że Tarasiewicz dostał od Zygmunta Solorza spory kredyt zaufania. Trener będzie jedyną osobą odpowiadającą za transfery. Co najważniejsze, Tarasiewicz dostał czas na budowanie silnego zespołu. Solorz oczekuje dobrych wyników, nie wymaga jednak, by przyszły one natychmiast.
- Daliśmy trenerowi Tarasiewiczowi czas. Nie postawiliśmy warunku - świetne wyniki i sukcesy mają być natychmiast, a w przyszłym sezonie walczymy o mistrzostwo Polski - tłumaczy Birka.
Podobny komfort Ryszard Tarasiewicz ma mieć też w razie problemów z wynikami. Birka wyjaśnia, że temat zmiany trenera Śląska pojawi się dopiero wtedy, gdy zespół będzie zagrożony spadkiem z Ekstraklasy.
Śląsk Solorza ma być budowany ewolucyjnie i za rozsądne pieniądze. Nowe władze klubu nie zamierzają poddawać się panującemu w polskiej lidze terrorowi absurdalnie wysokich cen. Według Józefa Birki, budżet Śląska ma być tak skonstruowany, by zapewnić klubowi spokojny i dostatni byt, a także pozwolić ściągnąć do drużyny dodatkowych piłkarzy.
- Chodzi o to, żeby klub nie schodził poniżej pewnego poziomu. Jeśli na przykład przytrafi się seria kontuzji i będzie potrzeba transferów, to razem z przedstawicielami miasta zainterweniujemy. Śląsk będzie przygotowany na sytuacje awaryjne - zapewnia asystent Zygmunta Solorza.
Birka zdradził też, jak Zygmunt Solorz wspólnie z włodarzami Wrocławia chce przyciągnąć ludzi na nowy stadion, budowany na Pilczycach. Spory udział w tych planach ma telewizja Polsat, której zadaniem będzie przygotowywanie rozmaitych widowisk - tak przed meczami Śląska, jak i okazjonalnych koncertów. Imprezy te będą transmitowane na łamach telewizji Solorza. Ma to być element budowy marki klubu. Drugim filarem projektu budowania frekwencji na stadionie ma być, jak tłumaczy Birka, "stworzenie mody na Śląsk, także poza Wrocławiem".
źródło: "Gazeta Wyborcza Wrocław"