Blamaż: Śląsk II - Nysa Zgorzelec 2:5 (0:1)

Piłkarze Śląska II musieli przełknąć gorzką pigułkę. Po końcowym gwizdku z marsowymi minami schodzili do szatni, a rywale mogli odtańczyć taniec zwycięstwa. Może spotkanie potoczyłoby się inaczej gdyby w pierwszych 45 minutach jedną z dogodnych okazji wykorzystał Kamil Biliński. Piłka po jego uderzeniu trafiła w poprzeczkę, napastnik przegrał także pojedynek sam na sam z bramkarzem (dobre podanie Kaczmarka). Może WKS nie przegrałby, gdyby na murawie pozostał Jakub Małecki. Gracz już w 2 minucie doznał kontuzji i musiał opuścić plac gry.


 

Wydawało się, że do szatni zawodnicy schodzić będą przystanie bezbramkowym, jednak tuż przed przerwą błąd stoperów wykorzystał Orłowski. Para stoperów z pierwszej drużyny powinna być silnym ogniwem, tymczasem było wprost przeciwnie. Trener Hryńczuk zdecydował się na bardziej ofensywne ustawienie i w miejsce Rodrigo pojawił się Gul. Jednak w 53 minucie było 0:2. Wrocławianie grali w dziesiątkę (na chwilę boisko opuścił Pędzich) i rywale wykorzystali ten moment – z 16 metrów uderzył Mazur i piłka zatrzepotała w siatce. 10 minut później bezsensowną żółtą kartkę otrzymał Galuś (za komentowanie decyzji arbitra), a że w pierwszej połowie był już raz ukarany, to arbiter z kieszonki wyjął czerwony kartonik i WKS grał w osłabieniu. Już po raz trzeci w tym sezonie defensor został odesłany przez sędziego do szatni. Gracze ze Zgorzelca umiejętnie wykorzystali sytuację. W 69 minucie po błędzie Sourka na 3:0 podwyższył Jabłoński, a 5 minut później do źle wybitej piłki dopadł Mazur i ładnym lobem skierował ją do siatki. Wrocławianie zagrali ambitnie i w 83 minucie Kaczmarek ładnym uderzeniem z linii pola karnego zdobył gola dla Śląska. Jednak to nie był koniec bramek w tym meczu. W 90 minucie Matusewicz po raz piąty zmusił Jaworowskiego do kapitulacji. W doliczonym czasie gry w polu karnym sfaulowany został Biliński, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Kowalczyk i tym samym ustalił wynik meczu. Po tej porażce wrocławianie spadli na 4 miejsce w tabeli i mają już 5 punktów straty do Orła Ząbkowice Śląskie, który ma w dodatku w zanadrzu jeszcze zaległy mecz.


Śląsk: Jaworowski – Galuś – Rodrigo (46’ Gul), Sourek, Pędzich – Hajdamowicz, Małecki (5’ Madeja), Kaczmarek, Witkowski – Kowalczyk, Biliński.

źródło: własne

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.