"Chemicy" rywalem Śląska
Hallescher Fussball Club będzie dzisiaj kolejnym sparingowym rywalem piłkarzy Śląska. Z niemieckim czwartoligowcem wrocławianie zmierzą się w Pockau, gdzie ich rywal przebywa na obozie przygotowaczym. Po wczorajszej wysokiej porażce w czeskich Litomierzycach z Teplicami (0:5) piłkarze WKS-u będą mieli okazję na rehabilitację, choć przeciwnik nie należy do słabeuszy. Początek spotkania został przyspieszony o pół godziny, rozpocznie się ono o 17.30.Klub z ćwierćmilionowego Halle jest następca założonego w 1900 r. Wackeru, który w międzywojniu grał nawet w półfinale mistrzostw Niemiec. W 1949 r. pod nazwą Union sięgnął po tytył najlepszej jedenastki Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Sukces ten powtórzył jako Turbine w sezonie 1951/52, ale już po 3 latach opuścił najwyższą klasę rozgrywkową.
Z kolei w latach 1956 i 1962 "Chemicy" wywalczyli Puchar NRD. Ten drugi triumf skutkował startem w Pucharze Zdobywców Pucharów, ale już w I rundzie za mocny okazał się OFK Belgrad. Razem z pierwszym nastapił powrót na 2 sezony do Oberligi, a kolejny rozbrat z elitą trwał rok. Kolejna banicja przytrafiła się w rozgrywkach 1964/65.
W 1971 r. biało-niebiescy zajęli 3. miejsce i wystąpili w Pucharze UEFA. Po remisie u siebie z PSV Eindhoven stali się ofiarami pożaru w holenderskim hotelu i nie przystapili do rewanżu. Zaledwie 2 lata po tym znów spędzili rok w 2. lidze, a następnie ustabilizowali się jako ligowy średniak aż do 1984 r., kiedy zostali zdegradowani aż na 3 sezony.
Ostatni powód do chwały to 4. pozycja w ostatnich rozgrywkach ligi NRD oraz boje z Torpedo Moskwa 19 lat temu. Wkrótce nastąpił jednak upadek drużyny ze wschodnich Niemiec. Po serii kolejnych spadków w 1995 r. Hallescher FC znalazł się nawet w 5. lidze. Od 12 lat występują na 4 poziomie, najpierw była to Oberliga, a obecnie Regionalliga. W minionym sezonie zajęli wysoką 4. lokatę, ze stratą 19 punktów do zwycięskiego Babelsbergu. Ponieśli przy tym tylko 6 porażek wobec 14 wygranych i tyluż remisów.
Do najsłynniejszych piłkarzy Chemie należą Bernd Bransch mistrz olimpijski z 1976 r. czy Dariusz Wosz – pomocnik polskiego pochodzenia, w Bochum i Hercie Berlin zaliczył ponad 300 gier w Bundeslidze.