Chłodnym okiem: Dziwności

Dziwna jest ta nasza liga. Do jedenastki kolejki („Piłka Nożna”) wybrany zostaje, już drugi raz z rzędu, piłkarz Śląska Sebastian Dudek. Należy się oczywiście z tego cieszyć i ja także oddaje honory naszemu pomocnikowi. Sęk w tym, że „Dudi” nie przepracował należycie okresu przygotowawczego. Ba, przez długi czas nie robił zupełnie nic.


 

Czy tym samym zostaje obalony mit osławionych zimowych przygotowań? Wychodzi na to, że albo Ekstraklasa jest tak słaba, że piłkarz z marszu jest w stanie wejść do gry i robić furorę, albo Dudek jest tak fenomenalny, że nawet po przymusowym urlopie sieje popłoch u rywali. Prawda leży zapewne, jak to zwykle w życiu bywa, gdzieś pośrodku. Nikt też nie powie, że Sebastian jest wyjątkiem, który potwierdza regułę. Pamiętajmy o Piotrze Świerczewskim, który zamiast biegać po górach ćwiczył aerobik z przedstawicielkami płci pięknej. Nie przeszkodziło mu to wcale w zdobyciu wiosną dwóch goli i pokonaniu m.in. byłych kolegów z Groclinu. „Świr”, jak sam zapewnia, czuje się świetnie. Akumulatorów nie ładował.

Dziwnie jest również w Warszawie. Współczuć chyba trzeba piłkarzom Polonii, a jeszcze bardziej jej trenerom. Najpierw w Grodzisku Wielkopolskim szemrano, że to właściciel Zbigniew Drzymała ma zwyczaj wyręczania szkoleniowca i ustalania składu. Tym razem wróble ćwierkają, że to nie Jacek Grembocki, a niejaki Tony Slot – prawa ręka Wojciechowskiego – wybrał zawodników do pojedynku z Odrą. Jakkolwiek by nie było – do normalności sporo tam brakuje. Poloniści trafili z deszczu pod rynnę. Pardon... Drzymała zmieniał trenerów co dwa lata, a nie co dwa tygodnie.

Na koniec powróćmy pamięcią do sobotniego meczu przy Oporowskiej. Oto duet Grosicki – Frankowski, który już został ochrzczony mianem najlepszego napadu w Polsce, marnuje dwustuprocentową sytuację. W końcówce najbardziej doświadczony bramkarz w lidze, czterdziestoletni Piotr Lech, do tej pory spisujący się znakomicie, popełnia fatalny błąd i umożliwia Bilińskiemu zdobycie premierowej bramki w Ekstraklasie. Doprawdy, same dziwności.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.