Chłodnym okiem: Fighter w Krainie Czarów
Jak zostać królem? – zastanawiał się w przerwie zimowej Andrzej Niedzielan. Z pomocą już w pierwszej wiosennej kolejce pospieszył mu Paweł Golański. Jego udane dośrodkowanie Wtorek zamienił na bramkę i samotnie lideruje w klasyfikacji strzelców. Do siatki trafił także Patryk Małecki – piłkarz z werwą, o czym przekonali się Szmatiuk do spółki z Moretto. Taki fighter jak Mały przyda się w międzynarodowym towarzystwie, które za Wisłę nie musi chcieć umierać. Przy Bułgarskiej oczarował Widzew, choć nie zdobył nawet punktu. Lechici byli wyrachowani, sprytni i zdołali rywala oszukać. Czyż nie przypomina Wam to pewnej historii? Ponadto, warto się wstrzymać z incepcją względem Macieja Mielcarza, gdyż jego spojrzenie po końcowym gwizdku na kolegę z drużyny, Rafała Grzelaka, było wymowne. Obrazek warty zapamiętania.
Polska liga zostanie okrzyknięta Krainą Czarów, jeśli i tym razem Polonia Bytom, po tym co zaprezentowała na inaugurację wiosny, uniknie degradacji. A który zespół pokazał, że ma jaja? To teraz i tak nieważne, prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą.