Chłodnym okiem: Grają na całego, walczą do upadłego

W tym tygodniu spojrzenie na naszą ligę będzie o wiele cieplejsze. Na przestrzeni wielu lat interesowania się futbolem słyszałem niejednokrotnie narzekania, że polscy piłkarze nie tylko są słabi, ale i leniwi. Biegać i walczyć im się nie chce, po boisku ruszają się jak muchy w smole, a nosy szybko spuszczają na kwintę. Afera korupcyjna tylko umocniła wizerunek, zgodnie z którym polski piłkarz bardziej się musi starać o numer telefonu do rywala lub sędziego niż o wykrzesanie z siebie dodatkowych sił na boisku. Obecny sezon tymczasem pokazuje, że jeśli nie poziom sportowy, to na pewno zwiększyło się zaangażowanie. Gra toczy się na całego.


 

Przyjemnie było popatrzeć na potyczkę Arki z Ruchem. Pięknej gry kibice w Gdyni oczywiście nie zobaczyli (do czego muszą być już przyzwyczajeni), ale charakteru piłkarzom odmówić nie można. Tak zadziornych zawodników dawno chyba nie oglądano. Ale jak już zaczęli walczyć do upadłego, to nie tylko na Wybrzeżu, lecz prawie wszędzie. Kibice dość już mieli piłkarskiego kunktatorstwa i szukania alibi, a zawodnicy zrozumieli, że wybrali ten zawód by grać i biegać, a nie kombinować. Nawet przegrany w ostatniej kolejce Bełchatów, pozostawił po sobie wrażenie drużyny, której bardzo zależało, żeby z Cracovią ugrać dobry wynik

I wreszcie Śląsk, czyli przykład klubu, któremu się po prostu chce. Dla kibiców i dla tego, na co przez długie lata był deficyt – uczciwości. W nie tak dawnych czasach porażki klubów ze środka tabeli z potrzebującymi były nagminne. A wrocławski klub w tej rundzie nie dał się pokonać żadnemu zespołowi broniącemu się przed degradacją. Nie wiem, czy liga jest w tym roku ciekawa, bo w końcu czysta. Czekam jednak na tą frapującą końcówkę, w której walka będzie się toczyć do upadłego. I chyba nieaktualne są już słowa Pawła Zarzecznego, że z polską ligą jest jak żoną: z nią nudno, ale bez niej trudno. Trudno – jak zawsze. Nudno – całe szczęście już nie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.