Chłodnym okiem: Nieoczekiwana zmiana miejsc

Zagłębie Lubin i Korona Kielce to tegoroczni nowicjusze. Prognozy fachowców: zespół z Dolnego Śląska będzie groźny dla najlepszych, zaś kielczanie powinni skupić się na walce o ligowy byt. Pierwsza kolejka tę tezę wywróciła do góry nogami.

Beniaminkowie zmierzyli się z należącymi do krajowego topu, warszawskimi drużynami. W obu przypadkach skończyło się ostrym laniem. Tyle że w Kielcach to trener Grembocki przecierał pot z czoła zastanawiając się, po którym golu dla Korony zadzwoni prezes. A padło ich cztery. Podobnie jak na Łazienkowskiej, ale tam do siatki sięgał tylko bramkarz z Lubina, Aleksander Ptak. On i jego koledzy z pola futbolu wysokich lotów na inaugurację nie pokazali.


 

Oba mecze wprawiły mnie w stan zadowolenia (spokojnie, do ekstazy jeszcze sporo brakuje), ponieważ stały na dobrym poziomie i rozegrane były w szybkim tempie, co w naszej ekstralidze jest raczej wyjątkiem od normy. A kluby rozliczać będziemy, lecz przecież nie po pierwszej serii gier. Za to już teraz wiemy, że Zagłębie i Korona wniosą do ligi sporo kolorytu. Nie tylko z powodu stadionów.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.