Chłodnym okiem: Trójmiasto nowych mioteł

Piłkarze ŁKS-u Łódź postanowili nie czekać do świątecznego poniedziałku i zawodników z Gdyni zlali już w czwartek, choć wody do tego nie potrzebowali. Efekt jest taki, że Czesława Michniewicza we wtorek przy Oporowskiej nie zobaczymy. Szkoleniowiec Arki oddał się do dyspozycji zarządu, a ten, mu za dotychczasową pracę podziękował.


 

Trenerska karuzela zgodnie z polskim zwyczajem kręci się szybko, by prawie po każdej kolejce zwolnić, wyprosić jednego delikwenta i przygarnąć kolejnego, potencjalnego zbawcę. A namnożyło się ich już sporo. Ryszard Tarasiewicz należy do wąskiego grona pięciu szkoleniowców, którzy pracują z jedną drużyną od początku sezonu. Obok „Tarasia” są to trenerzy Lecha, Legii, Wisły i Jagiellonii. Szczególnie w Białymstoku należą się brawa za cierpliwość. Pretekst do wyrzucenia Michała Probierza już jesienią znalazłby się niejeden. W Jadze zły okres przeczekali i nie żałują.
Efekt „nowej miotły” w tej rundzie zadziałał już dwukrotnie. Bobo Kaczmarek wygrał we Wrocławiu, a Jurij Szatałow pogrążył Jacka Zielińskiego w Gdańsku. Skoro tak, to i w Lechii wcielono w życie prostą, acz skuteczną do tej pory metodę. Tyle, że podopieczni Tomasza Kafarskiego popsuli statystykę i polegli u siebie z Bełchatowem. Sytuacja Lechii jest już dosyć dramatyczna, a gdy patrzę na terminarz, łapię się za głowę. Na rozkładzie m.in. Polonia z Warszawy, Lech, Wisła, wyjazd do Zabrza.
A Arka? Kto chce się przekonać, jak efekt „nowej miotły” podziała na drugi zespół z Trójmiasta, powinien zawitać we wtorek na Oporowską. Nikt z kibiców Śląska nie miałby nic przeciwko, żeby następca Michniewicza rozpoczął z podobnym skutkiem jak Kafarski. Nadzieje możemy mieć spore. Piłkarze Arki po ostatnich wynikach, wzorem sąsiadów zza miedzy, nerwowo spoglądają na tabelę. Na dolną jej część. A zawodnicy Śląska, tak po prawdzie, mogą się skoncentrować na tym, by trofeum za zdobycie Pucharu Ekstraklasy trafiło do Wrocławia. Tak długo już czekamy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.