Chwała rezerwowemu. Oceny za mecz z Widzewem
Prezentujemy oceny po zremisowanym przez piłkarzy Śląska meczu z Widzewem. Tradycyjnie przypominamy, że noty są przyznawane w dziesięciostopniowej skali, powstają one dla kibiców, a każdy, komu się nie podobają, może zostać dziennikarzem. Rafał Gikiewicz 5
Niby wszystko w porządku, niby na dużym luzie, ale można czasem odnieść wrażenie, że za bardzo chce pokazać, co umie. Tak było przy pierwszym golu, gdzie chyba się trochę pospieszył z wyjściem. Dobrze, że żyje w bramce, ale czasem i trochę spokoju by się przydało. Powinien też więcej myśleć o grze krótszymi podaniami. W drugiej połowie żadne dłuższe zagranie się nie udało
Piotr Celeban 5
Nie wniósł ten mecz niczego nowego do postrzegania jego osoby. Świetny z tyłu, z przodu... już nie aż tak bardzo świetny. Oczekiwanie na celną wrzutkę na pełnym biegu może jeszcze trochę potrwać.
Marek Wasiluk 5
W stylu Celebana znalazł się w polu karnym. Interweniował co do zasady poprawnie, różnie też bywa z ustawieniem. Efektem tego jest też to, że niestety doprowadza to do momentu, że na wejście robi się za późno. Było to bardziej widoczne na tle Fojuta, który z kolei zwykle był tym "spokojniejszym" w parze z Celebanem. Tym niemniej występ na plus.
Jarosław Fojut 5
Aktywniejsza połówka środka obrony. Zdaniem niektórych myślami jest w Szkocji, ale jeśli materialny substrat jego osobowości będzie się prezentować na tyle przyzwoicie, do momentu jego wyjazdu zespół będzie miał z niego pożytek. Choć w tym tygodniu lekki regres pod kątem rozpoczynania akcji.
Mariusz Pawelec 5
Miał pecha, bo swoją twarzą firmował gol numer jeden. Nie zawinił raczej przy nim. Grał poprawnie z tyłu, zwłaszcza na wysokości własnego pola karnego, nieźle blokując akcje na swojej flance. Im dalej w stronę bramki rywala było już gorzej, ale na plus fakt, że nie notował zbyt wielu strat przy rozegraniu.
Rok Elsner 3
Trudny do oceny. Z jednej strony w odbiorze - prawie na swoim nominalnym poziomie. Z drugiej strony - dość aktywny jak na siebie w rozegraniu, ale efekty mizerne. Dobrze się czuł przy swoich tradycyjnie granych krótkich piłkach, ale próbował też tym razem dłuższych, co Śląskowi na dobre nie wychodziło.
Przemysław Kaźmierczak 3+
Gdyby w tym meczu na ławce siedział Ryszard Tarasiewicz, prawdopodobnie od ciągłego krzyczenia jego ulubionego "celniej" zaschłoby mu w gardle. Pod tym kątem Kaz przechodził samego siebie. Długie, wysokie piłki na Ćwielonga i Sobotę zahaczały o abstrakcyjny humor, próby samodzielnego przedzierania się również nie napawały optymizmem. Na plus za to przyzwoita gra z tyłu.
Piotr Ćwielong 4+
W porównaniu z tym, co się działo w poprzednich tygodniach, wniósł trochę ożywienia. Dziwiło za to, że tym razem grał blisko środka i też zamiast szarży próbował krótkich i bezpiecznych piłek. Plus taki, że nie tracił, minus taki, że nie pokazał nic ponad to. Do gry kombinacyjnej
Sebastian Mila 2
Niestety, jest kompletnie bez formy. Na swoje nieszczęście ma do tego abonament na występy w pierwszym składzie. Odrobina pressingu ze strony Widzewa spowodowała, że nie był w stanie pokusić się o konstruktywne rozegranie. Zabrakło też udanych zagrań ze stałych fragmentów gry. Nie zabrakło za to strat, tych było o naście za dużo. Na pewno ważna postać tej drużyny, ale też w takiej dyspozycji, niestety jej hamulcowy.
Waldemar Sobota 4+
Piękna, świecka tradycja. Jak coś się działo, brał w tym udział. Nie ma jednak innego wyjścia, jak rozliczać go przez pryzmat efektów. Jedna dobra akcja na tle tradycyjnie bardzo dużej liczby strat dobrego świadectwa wystawiać nie może. Taka jego rola, albo zostanie po którymś rajdzie bohaterem, albo zapamięta się go jako tego, który mnóstwo razy oddał piłkę rywalom.
Johan Voskamp 3+
Wracał, cofał się, próbował. Nie jest to jednak piłkarz do tego typu gry. Kolejny raz mało użyteczny przy rozegraniu. Przynajmniej znalazł się w polu karnym w jednym kluczowym momencie
Łukasz Madej 7
Bardzo udany występ. Gra kombinacyjna się nie kleiła, więc bardzo dobrze odnalazł się na boisku, szukając gry indywidualnej, ale i bez wikłania się zbyt często w bezsensowne dryblingi. Plus również za dużą pracowitość, także w defensywie
Łukasz Gikiewicz, Sebastian Dudek bez oceny