Ciąg dalszy sprawy kontraktu Tarasiewicza

Do PZPN-u wpłynęło pismo od Ryszarda Tarasiewicza i jego adwokata dotyczące jego kontraktu ze Śląskiem Wrocław. Były szkoleniowiec WKS-u ma ważny kontrakt do czerwca 2012 roku. Nie może z tego powodu podjąc żadnej nowej pracy. Adwokat Tarasiewicza, Marcin Kwiecień, uważa, że wrocławski klub nie miał prawa zawiesić legendy Śląska. Nie ma bowiem przewidzianej takiej możliwośc w przepisach PZPN-u, a ponadto istnieje zapis mówiący o tym, że klub może zatrudnać tylko jednego pierwszego trenera.


 

Prawnicy Śląska twierdzą jednak, że władze klubu miały prawo zawiesić Ryszarda Tarasiewicza. Z tego powodu na spotkaniu pomiędzy obydwiema stronami nie doszło do porozumienia. Jeśli PZPN przyzna Tarasiewiczowi rację w kwestii tego, że nie można było go zawiesić, będzie mógł wystapić o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Wtedy działacze Śląska mogliby zostać zmuszeni wypłacić całą należność konktraktu, która wyniosłaby ok. 800 tys. zł.

Spore grono kibiców negatywnie wyraża się na temat postępowiania Tarasiewicza w sprawie jego kontraktu. - Bolą mnie takie oceny, bo ten, kto mnie zna, wie, że taki nie jestem. Nie jestem materialistą, a to, co mówiłem o Śląsku, zawsze mówiłem szczerze - stwierdza zawieszony trener Śląska.

My chcielibyśmy zauważyć, że jeśli PZPN przyzna Tarasiewiczowi rację to sam sobie zaprzeczy, ponieważ wcześniej zatwierdził Oresta Lenczyka jako pierwszego trenera Śląska Wrocław.

źródło: gazeta.pl

Paweł Lorenc

Autor

Paweł Lorenc

W redakcji działam od 2007 roku. W przeszłości byłem człowiekiem od wszystkiego. Przez pięć lat pełniłem rolę redaktora naczelnego. Obecnie skupiam się jako programista na aspektach technicznych. Jestem autorem największej liczby tekstów - mam ich na koncie ponad 6 tysięcy.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.