Co ma wisieć... Zapowiedź meczu Śląsk- GKS

Rok temu mecz był bardzo ciekawy. Szkoda, że Państwo tego nie widzieli. Oby w tym roku oglądanie tego, co zaserwują nam zawodnicy Śląska i Bełchatowa, znamiona szczęścia wyczerpywało.


 

Po serii niezbyt udanych występów i zawieszeniu przez zarząd niewypłaconych premii za wicemistrzostwo, piłkarze Śląska otrzymują kolejną szansę na udowodnienie, że przypadkiem nie jest ani zeszłoroczne wicemistrzostwo, ani nadal bardzo dobra lokata w tych rozgrywkach. Że jednak w piłkę grać potrafią, a Orest Lenczyk wielkim trenerem jest. Ze przez zimę nie zapomnieli, do czego służy piłka i jak się przemieścić z punktu A do punktu B, najlepiej robiąc to dość szybko.

Wracają na Oporowską, czyli na stadion, który jest im znacznie bliższy, niż miejska arena. A już na pewno powinni czuć się lepiej niż na murawie imienia Ben Hura na Pilczycach. Czas jej wymiany fantastycznie byłoby uczcić powtarzając wynik sprzed roku.

Rywal na kolana nie rzuca. No chyba, że silniejszych od siebie. Śląsk generalnie silniejszy jest, ale chyba nie w tej chwili. Łatwo sobie wyobrazić cofnięty GKS, czekający na swoją szansę przy kontrze, rozbijający kolejne indywidualne ataki skrzydłowych Śląska i spokojnie patrzący na własnej połowie jak Sebastian Dudek wykonuje jedno ze swoich siedemdziesięciu ośmiu krótkich podań, a długa wrzutka Przemysława Kaźmierczaka w okolice Cristiana Diaza ląduje wprost na 190 centymetrze ciała Macieja Szmatiuka.

Dlatego nie można do tego dopuścić. Dlatego pomocnicy muszą zagrać twardo i z pressingiem. Dlatego obrońcy nie mogą czekać z interwencją na to, co zrobi rywal. Dlatego ofensywny kwartet musi nie tylko biegać szybciej, wyżej, mocniej. Gorzej niż ostatnio, kiedy cała czwórka zaliczyła mniej akcji w defensywie niż sam jeden wysunięty napastnik Teodeorczyk w Polonii, nie będzie. Ale musi być lepiej. Dużo lepiej.

Maciej Korzym chwalił się ostatnio na łamach Weszło, że śląsknetowa zapowiedź, klawisza Michała Zachodnego, wisiała w szatni i mobilizowała Koronę przed spotkaniem ze Śląskiem. Zapowiedź ta miła dla nich nie była, Korona wyszła na boisko i swoje zrobiła. Zatem z czystym sumieniem, drodzy Piłkarze Śląska, jeśli efekt będzie podobny, pozwalam, powieście mnie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.