Co na plus, co na minus?
W poprzednim tygodniu Śląsk nie zarobił dużego plusa. Sporo było za to mniejszych plusików. Po pierwsze, w meczu z GKS-em Bełchatów swoje 200. spotkanie w barwach Śląska zaliczył Krzysztof Ulatowski. Na plus trzeba też zaliczyć zwycięstwo Śląska z GKS-em w Młodej Ekstraklasie 2:0 i dwa gole Kamila Bilińskiego. Bilans małych plusów zamyka pierwszy gol Marka Gancarczyka w Ekstraklasie. Na plus trzeba też zaliczyć ambicję wrocławskiego zespołu. Po porażce w Bełchatowie nawet Ryszard Tarasiewicz przyznał, że jego piłkarzom trudno będzie wywalczyć awans do europejskich pucharów. Wydaje się jednak, że nikt w klubie z Oporowskiej nie zamierza składać broni. Ligowe wyliczanki (o czym pisaliśmy niedawno na naszych łamach) są dla Śląska łaskawe. Przy dobrych wiatrach, jeszcze może być pięknie, jeszcze może być Puchar UEFA. Ale awans sam do Wrocławia nie przyjdzie, trzeba go wywalczyć na ligowych boiskach. Sezon trwa, walka też.
MINUS
Największym minusem ubiegłego tygodnia była nieudana wyprawa Śląska do Bełchatowa. Mecz z miejscowym GKS-em był dla wrocławian potyczką nawet nie o „sześć punktów”, ale wręcz o dziewięć. Piłkarze Ryszarda Tarasiewicza musieli wygrać to spotkanie, by nie wypaść na dobre z ligowej czołówki. Ponadto, bełchatowianie przed pojedynkiem legitymowali się takim samym dorobkiem punktowym, co Śląsk. Niestety, spełnił się najgorszy scenariusz kreślony przed potyczką. GKS wygrał i wyprzedził naszą ekipę, odskakując na trzy punkty. Co gorsza, mocno oddalił się od Śląska peleton ligowej stawki. Plasująca się na czwartym miejscu Polonia Warszawa ma już 7 punktów przewagi nad naszym zespołem.
Jak mawiał legendarny Kazimierz Górski - dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Śląsk przy sprzyjających wiatrach może jeszcze awansować do europejskich pucharów. Do tego będzie jednak i słabszej formy rywali, i kolejnych zwycięstw naszych piłkarzy, wreszcie korzystnego obrotu sytuacji w lidze i Pucharze Polski, dzięki czemu awansem na boiska Europy będzie premiowane nawet czwarte miejsce w ligowej stawce.
źródło: własne