Co się dzieje z Exposito? ''Potrzebuję gotowych w 100 procentach''
fot.: Paweł Kot
O ile nieobecność Erika Exposito w wyjściowym składzie na sobotnie spotkanie w Białymstoku nie była większym zaskoczeniem, tak jego brak na ławce rezerwowych zdecydowanie przykuł uwagę. Hiszpan znalazł się poza kadrą po raz pierwszy od fiaska transferu do Chin. Zapraszamy na tekst w ramach #EchaMeczu.
O tym, że runda wiosenna trwającego sezonu nie jest pasmem sukcesów Erika Exposito, nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba. Hiszpan w połowie lutego był o krok od transferu do chińskiego Changchun Yatai, jednak temat upadł na ostatniej prostej i napastnik niespodziewanie wrócił na Oporowską. Exposito jeszcze przed końcem lutego od razu wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce kosztem rozczarowującego wtedy Fabiana Piaseckiego i choć było jasne, że potrzebuje czasu, ciągle nie nawiązał do dyspozycji z której znają go we Wrocławiu. W międzyczasie w Śląsku zmienił się trener, a pod wodzą Piotra Tworka w górę poszły akcje Caye Quintany oraz wspomnianego Piaseckiego. Exposito na początku kwietnia stracił w końcu miejsce w jedenastce, od pierwszej minuty zagrał jeszcze z Bruk-Betem (0:4), a w sobotę w Białymstoku zabrakło go nawet na ławce rezerwowych.
PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI
W efekcie przeciwko Jagiellonii Śląsk wyszedł duetem Quintana – Piasecki, a na ławce rezerwowych nie było żadnego nominalnego napastnika. Brak przygotowanego zmiennika nakazuje sądzić, że absencja Exposito wypadła w ostatniej chwili, a w grę wchodzą kwestie zdrowotne, jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie podczas pomeczowej konferencji prasowej nie potrafił jednak udzielić trener wrocławian Piotr Tworek.
- Potrzebuję wszystkich zawodników zdrowych, w 100 procentach gotowych do walki o utrzymanie -
- enigmatycznie odpowiedział na nasze pytanie w Białymstoku opiekun zielono-biało-czerwonych, a dopytany o co dokładnie chodzi, nie chciał zdradzić nic więcej.
Uraz Exposito na ostatniej prostej trudnej walki o utrzymanie byłby fatalną informacją dla Śląska, który w 2022 roku i tak ma potężne kłopoty w ofensywie. Dość powiedzieć, że wrocławianie w dwunastu ligowych wiosennych występach zdobyli zaledwie siedem bramek, to najgorszy wynik w ekstraklasie obok zamykającego tabelę Górnika Łęczna. Exposito w ostatnim czasie może i był niegroźny dla rywali, jednak każdy kolejny rozegrany mecz pozwalał mu wrócić do równowagi, a potencjalna kontuzja znowu zburzy wszystkie plany.
DOSKONAŁE WSPOMNIENIA
Exposito w zbliżającym się meczu 32. kolejki ekstraklasy z Pogonią Szczecin mógłby przydać się tym bardziej, że ma doskonałe wspomnienia z ostatniej rywalizacji z tym zespołem we Wrocławiu. W poprzednim sezonie prowadzony również przez Vitezslava Lavickę Śląsk, również desperacko potrzebował punktów (tyle, że w walce o europejskie puchary) i choć nie był faworytem niespodziewanie ograł Portowców po dublecie Hiszpana w końcówce pierwszej połowy (2:1). Wtedy, pod koniec lutego 2021 roku, wrocławianie odnieśli pierwsze zwycięstwo na własnym boisku po zimowej przerwie. W sobotę, chociaż rozpoczął się już maj, cel… będzie identyczny. Pierwszy gwizdek meczu Śląsk – Pogoń zaplanowano na godzinę o 17:30.