Co słychać u rywala?
fot.: Paweł Lipnicki
Po dwóch wyjazdowych porażkach, Śląsk zagra na własnym boisku z sąsiadującą w ligowej tabeli Jagiellonią Białystok. W obecnym sezonie żadna ekipa nie wywiozła z Wrocławia kompletu punktów, ale Jaga na wyjazdach radzi sobie całkiem nieźle. Do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie jednak bez kluczowego gracza.
Trener białostoczan Bogdan Zając zwraca szczególną uwagę na to, że Śląsk, grający u siebie jest bardzo skuteczny. Wrocławianie na własnym boisku strzelili 8 bramek i nie przegrali jeszcze żadnego meczu przed własną publicznością. Natomiast żółto-czerwoni lepiej wypadają w spotkaniach wyjazdowych. Jagiellonia pokonała Legię na Łazienkowskiej (2:1) Piasta w Gliwicach (1:0). Dopiero w minionej kolejce zwyciężyła na własnym boisku z Lechem Poznań (2:1). Wcześniej białostoczanie remisowali u siebie z Wisłą Kraków (1:1) i Podbeskidziem Bielsko-Biała (2:2) oraz zaliczyli porażkę z Zagłębiem Lubin (0:1). Nie wiadomo czy w najbliższym czasie Jaga będzie mogła poprawić swoje statystyki na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Podlaski Urzędu Wojewódzki przymierza się do przekształcenia tego obiektu w szpital polowy do walki z Covid-19. Wówczas białostoczanie będą swoje mecze domowe rozgrywać na…stadionie Legii.
Skuteczność WKS-u we Wrocławiu i jakość, którą podopieczni trenera Lavicki prezentowali na swoim terenie, to nie jedyne powody do obaw dla Jagi. Gościom nie pomaga fakt, że w spotkaniu ze Śląskiem między słupkami zabraknie Pavelsa Steinborsa. Łotewski golkiper doznał urazu pachwiny i w najbliższą sobotę na pewno nie będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Jeśli chodzi o formację ofensywną Jagi, to mocnymi punktami zespołu są: Jesus Imaz (3 gole i 1 asysta) oraz Maciej Makuszewski (2 gole i 2 asysty).
Jagiellonia znajduje się obecnie na 5. pozycji w ligowej tabeli z 11 punktami na koncie. Żółto-czerwoni mogę zwiększyć ten dorobek, ponieważ mają do rozegrania zaległy mecz z Pogonią w Szczecinie.
W ostatnich dwóch spotkaniach pomiędzy zespołami górą byli żółto-czerwoni – wówczas Śląsk wracał z Białegostoku bez punktów. Wrocławianie muszą wygrać, żeby zrehabilitować się po porażkach z Wisłą Płock i Legią Warszawa. Niestety zielono-biało-czerwoni nie otrzymają wsparcia z trybun. Mecz odbędzie się bez udziału publiczności w związku z pandemią koronawirusa.
źródło: gol24.pl