Co słychać u rywala: Zawisza Bydgoszcz przerwał czarną serię

Zawisza Bydgoszcz wygrał w Suwałkach z Wigrami 1-0 w 14. kolejce piłkarskiej 1. ligi, zdobywając pierwsze punkty od trzech tygodni.


 

Zawisza, dla którego zwycięską bramkę zdobył w 84. minucie Jakub Smektała, był na początku października pierwszy w tabeli, ale później przyszły porażki z Dolcanem Ząbki 0-3 i Chrobrym Głogów 1-3. Po sobotnim rozstrzygnięciu ekipa z Bydgoszczy wskoczyła na trzecie miejsce z dorobkiem 24 punktów.

Bydgoszczanie w meczu z Wigrami chcieli szybko objąć prowadzenie, a potem kontrolować przebieg spotkania. Już pierwsza akcja zakończyła się uderzeniem Wasiła Panajotowa z woleja wprost w bramkarza. Chwilę później w bramkę nie trafił Kamil Drygas. W 7. minucie gospodarze po kontrataku zdobyli gola, ale arbiter nie uznał trafienia Kamila Adamka, dopatrując się pozycji spalonej.

Po szybkim początku w kolejnych minutach tempo gry spadło. Dopiero w 20. minucie groźnie, ale minimalnie niecelnie z rzutu wolnego uderzył Tomasz Jarzębowski. Chwilę później ten sam zawodnik nie trafił w bramkę strzelając głową.

W kolejnych minutach więcej z gry mieli goście, ale piłkarze Wigier nie pozostawali im dłużni. Drugą połowę dynamicznie rozpoczął Zawisza, ale to drużyna z Suwałk mogła zdobyć bramkę, gdy w 49. minucie groźnie uderzył Adamek. Łukasz Sapela zdołał odbić piłkę.

Gra po przerwie w wykonaniu obu zespołów wyglądała gorzej niż w pierwszej części. Mniej było dokładności, co przekładało się na mniejszą liczbę sytuacji pod obiema bramkami. W 60. minucie zadrżały serca kibiców gospodarzy, kiedy z dystansu w poprzeczkę uderzył rezerwowy Jakub Smektała.

Osiem minut później Zawisza mógł ponownie przeżyć dramat z meczu z Dolcanem. Maciej Kona zagrywał do bramkarza, piłkę przejął Damian Gąska, ale w sytuacji sam na sam nie potrafił pokonać Sapeli.

W końcówce więcej do powiedzenia mieli gracze Wigier. Grę gospodarzy ożywiło wejście Mateusza Żebrowskiego, który m.in. w 82. minucie w dobrej sytuacji nie trafił w bramkę rywala.

Wigry grały, a bramkę zdobył Zawisza. W 83. minucie na przedpolu niepewnie interweniował Hieronim Zoch, piłkę przejął Drygas, który odegrał do Smektały, a ten zdobył gola na wagę wygranej.

W końcówce gospodarze chcieli doprowadzić do remisu, zaatakowali, ale nie zagrozili poważniej Zawiszy. Wigry kończyły mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kamila Lauryna.

Przypuszczalny skład: Sapela – Nykiel, Stawarczyk, Nawotczyński, Igumanović – Drygas, Panayotov, Kamiński, Kona, Patejuk - Gajewski

Trener: Maciej Bartoszek

źródło: bydgoszcz.sport.pl

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.