Co słychać u zgód?

Cztery z pięciu zaprzyjaźnionych klubów wznowiły już tegoroczne rozgrywki ligowe. Niestety nie była to zbytnio udana kolejka dla naszych braci, gdyż Wisła i Motor odniosły porażki, a Slezsky FC oraz Lechia zremisowały swoje spotkania.


 

Dla krakowian miał być to tryumfalny powrót do swojego miasta po rundzie spędzonej w Sosnowcu oraz porażce na inaugurację w Bełchatowie. Niestety, po bardzo słabym meczu Wiślacy ulegli Arce 0:1 po golu Tshibamby z 35 minuty. Spotkanie zostało rozegrane bez udziału publiczności, jako kara za "ekscesy" podczas sosnowieckich derbów z Cracovią. Wisła pozostała jednak liderem i utrzymuje przewagę dwóch punktów nad Legią, a w następnej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią.

Piłkarze Lechii w minionej kolejce podejmowali drużynę Polonii Warszawa. Obie drużyny po niezbyt dobrym początku rundy miały ochotę na zwycięstwo w tym spotkaniu, zakończyło się podziałem punktów. Dla Lechii trafił w 29 minucie debiutujący przy Traugutta Olegs Laizans. Niestety tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie wyrównał Gołębiewski i ustalił tym samym wynik tego niezbyt ciekawego pojedynku. Mecz obserwowało około 7,5 tysiąca fanów biało-zielonych, kibiców gości nie stwierdzono. Lechia zajmuje obecnie 6 miejsce w tabeli z dorobkiem 28 punktów, a w weekend zagra we Wrocławiu.

Nieudanie pod wodzą trenera Baniaka rozgrywki pierwszej ligi zainaugurował Motor Lublin. Mecz z Sandecją praktycznie rozstrzygnął się jeszcze w pierwszej połowie, niestety na korzyść gości z Nowego Sącza. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:4 (0:3) a do bramki Motoru trafiali kolejno: Jonczyk, Kmiecik, Urban i Bębenek. Honorowego gola dla Lublinian zdobył Wojciech Białek. Na meczu obecnych było 2000 kibiców w tym około 250 fanów gości. Motor pozostaje na przedostatniej pozycji w tabeli, a w najbliższy weekend zmierzy się na wyjeździe z Dolcanem Ząbki.

Piłkarze Slezskiego FC Opava zaczęli rundę od wyjazdu na ciężki teren do lidera z Usti nad Łabą. Goście zaprezentowali się bardzo dzielnie i mimo iż przegrywali do przerwy 0:1 wrócili na Śląsk z jednym punktem zdobytym dzięki trafieniu Martina Uviry z 53 minuty. Mecz obserwowało około 500 widzów w tym 15 z Opavy. Zawodnicy SFC zajmują 12 miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów, a w weekend podejmą czerwoną latarnię ligi, FC Vitkovice.

W sobotę w Sosnowcu zainaugurują rozgrywki piłkarze Miedzi Legnica.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.