Co słychać u zgód?


W miniony weekend porażki w lidze zanotowały Wisła Kraków i Lechia Gdańsk. Miedź i Motor zremisowały, a tradycyjnie nie zawiedli piłkarze z Opavy zwyciężając po raz 12 z rzędu.
Wisła Kraków przegrała w miniony weekend na wyjeździe z Lechem Poznań 1:4. Pierwsi na prowadzenie wyszli piłkarze Białej Gwiazdy dzięki bramce Pawła Brożka, jednak później trafiali już tylko gospodarze. Mecz obserwowało 23 tysiące widzów, z czego 2000 z Krakowa (w tym 300 Śląsk). Wisła po tej porażce spadła na 8 miejsce w tabeli z dorobkiem 15 punktów i 10 punktami straty do liderującej Jagiellonii. W piątek Biała Gwiazda zagra na wyjeździe z Cracovią. Niestety PZPN zastosował wobec kibiców zakaz wyjazdowy.
Lech Poznań - Wisła Kraków 4:1 (0:0)
Lechia uległa na własnym stadionie 0:1 Koronie Kielce. Akcja po której padła bramka została zainicjowana przez Macieja Tataja przebywającego na pozycji spalonej, jednak sędzia Małek nie zareagował. Mecz obserwowało 7,5 tysiąca widzów, z czego 150 z Kielc. Lechia spadła po tej porażce na 6 miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów. Gdańszczan czeka teraz wyjazd do Warszawy na Polonię.
Lechia Gdańsk - Korona Kielce 0:1 (0:0)
Piłkarzom Motoru Lublin udało się zremisować na wyjeździe z Olimpią Elbląg 0:0, dzięki czemu zdobyli pierwsze punkty w lidze od niemalże miesiąca. Mecz obserwowało 1500 widzów, w tym 315 fanów Motoru (16 Śląsk, 6 Chełmianka, 20 Górnik Łęczna). Motor okupuje nadal ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 7 punktów, w następnej kolejce podejmie u siebie Stomil Olsztyn.
Olimpia Elbląg - Motor Lublin 0:0
W meczu na szczycie 2 ligi zachodniej Miedź zremisowała 1:1 z liderem, Olimpią Grudziądz. Pierwsi na prowadzenie wyszli w 50 minucie goście, jednak Tomasz Jarzębowski kilka minut później zdołał wyrównać. Ponadto w pierwszej połowie Miedź nie wykorzystała rzutu karnego. Mecz obserwowało 1500 widzów, goście nie dojechali z powodu problemów z autobusem. Po tym meczu Miedź pozostała na 4 miejscu w tabeli z dorobkiem 25 punktów. W następnej kolejce legniczanie zmierzą się z Lechią Zielona Góra.
Miedź Legnica - Olimpia Grudziądz 1:1 (0:0)
Tradycyjnie nie zawiedli piłkarze Slezskiego FC Opava, którzy wygrali 2:0 na wyjeździe z FC Slavicin. Wynik otworzył Chmelicek, a podwyższył Zmolik. Jako ciekawostkę można przytoczyć, że w meczu sędzia pokazał aż cztery czerwone kartki, trzy dla gospodarzy i jedną dla gości. Mecz obserwowało 270 widzów, z czego 20 fanów gości. Piłkarze z Opavy zajmują pierwsze miejsce w tabeli z 11 punktami przerwagi. W sobotę podejmą na własnym stadionie SK Sulko Zabreh. Znane są już również terminy meczu Pucharu Czech ze zdecydowanym liderem czeskiej ekstraklasy Viktorią Pilzno. Pierwszy mecz na wyjeździe odbędzie się 10 listopada, a rewanż w Opavie 23 listopada.
FC TVD Slavicin - SFC Opava 0:2 (0:1)