Czarna seria trwa... Jagiellonia - Śląsk 3:0 (1:0)

Śląsk przegrał siódmy mecz wyjazdowy z rzędu. Poczynania ofensywne wrocławian były jak zwykle ostatnio mierne. Natomiast grę obrońców bardzo ostro podsumował trener Jan Żurek: frajerstwo.


 

To, co wyczyniali wrocławscy defensorzy w Białymstoku woła o pomstę do nieba. Wszystkie trzy gole dla gospodarzy padły albo po kiksach albo po kardynalnych błędach. Trafienie otwierające wynik to zbiorowy samobój. W 20. minucie Krzysztof Ostrowski tak rozgrywał piłkę w narożniku boiska z Krzysztofem Wołczkiem, że Jacek Chańko łatwo im ją odebrał i dośrodkował wprost na głowę stojącego tuż przed bramką i zupełnie niepilnowanego Janusza Wolańskiego.
Radosław Janukiewicz był bezradny. Coraz bardziej żal patrzeć na naszego bramkarza, który zwykle niewiele ma do powiedzenia wobec strzałów rywali z kilku metrów. Tym ostatnim pracę znacznie ułatwiają koledzy „Trola” z obrony.
Obie bramki w drugiej połowie padły po stałych fragmentach gry. Najpierw po rzucie rożnym Pawła Sobolewskiego nieszczęśliwie interweniował Tomasz Rudolf, który główką wpakował piłkę do siatki. Ale nawet gdyby obrońca Śląska nie doszedł do futbolówki, gola zdobyłby jeden z najniższych piłkarzy na boisku Marcin Kośmicki.
Wreszcie rezultat spotkania został ustalony w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry po rzucie wolnym. Andrzej Ignasiak nie potrafił wybić piłki, a Remigiusz Sobociński silnym uderzeniem pokonał próbującego jeszcze interweniować naszego bramkarza.
Nie lubię narzekać na grę Śląska, jeśli naszym zawodnikom nie można odmówić waleczności i ambicji. Niestety po meczu w Białymstoku trudno cokolwiek pozytywnego napisać. Tomasz Szewczuk był niewidoczny, nawet nie dostał żółtej kartki. Pomocnikom zaś najlepszą ocenę wystawia fakt, że jedyną jego okazję golową wypracował… Janukiewicz bardzo dalekim wykopem.
Jedyne, co pozostaje, to… wierzyć, że wkrótce coś się zmieni. Niestety, trener Jagiellonii nie wsiadł do autobusu do Wrocławia…



Filip Podolski



Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 3:0 (1:0)



1:0 - 20' Wolański

2:0 - 83' Rudolf (samobójczy)

3:0 - 90' Sobociński




Jagiellonia : Banaszyński - Wincel (85' Trzeciakiewicz), Sobociński, Dzienis (69' Łatka), Kośmicki, Sobolewski, Napierała, Chańko, Markiewicz, Nawotczyński, Wolański (77' Cieluch).



Śląsk: Janukiewicz - Wołczek, Ignasiak, Naskręt, Rudolf - Ostrowski (89' Wan), Dudek, Sztylka, Szczot (82' Rosiński) - Ulatowski (82' Ilkow-Gołąb), Szewczuk.




Sędzia: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn)



Widzów: 1500

źródło: Filip Podolski

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.