Czarny Śląsk zwycięski

Śląsk w sparingowym meczu rozegranym w Oławie wygrał z miejscowym MKS-em 6:0. Bramki dla podopiecznych Oresta Lenczyka, piłkarza gospodarzy w latach 1964-65, strzelali Jarosław Fojut, Waldemar Sobota, Cristian Diaz, Łukasz Madej, Marek Wasiluk oraz Łukasz Gikiewicz. Wrocławianie po raz pierwszy w swojej historii zagrali czarnych barwach. Prawdopodobnie w podobnym komplecie strojów wybiegną za tydzień w Bełchatowie. Spotkanie uświetniło obchody 66-lecia klubu z Oławy. Historia niewątpliwie jest to chlubna, a w 15-minutowej mowie przypomniał ją jeden z miejscowych działaczy. Piłkarze i sędziowie czekający w środkowym kole na rozpoczęcie gry chyba się tego nie spodziewali, więc ci pierwsi musieli zafundować sobie drugą rozgrzewkę.
Na boisku było widać różnicę w wyszkoleniu piłkarskim między zawodnikami lidera T-Mobile Ekstraklasy a lidera trzeciej ligi w grupie dolnośląsko-lubuskiej. Na bramki przełożyło się to po 20 minutach gry. Wówczas Sebastian Dudek wrzucił piłkę z rzutu wolnego, a Jarosław Fojut głową umieścił ją w siatce. Rozluźnieni goście raz po raz rozklepywali obronę rywala. Sobota wyszedł do podania Diaza i płaskim strzałem zdobył drugiego gola. Po chwili w podobnej sytuacji znalazł się Dudek, ale przytomnie odegrał jeszcze piłkę do Diaza i Argentyńczyk kopnął ją do pustej bramki. Na listę strzelców wpisał się także Madej, który pokonał Mordala w sytuacji sam na sam. Goli do przerwy mogło być więcej, ale Sobota trafił w słupek, a stuprocentowych okazji nie wykorzystali Diaz i Madej.
Po zmianie stron wrocławianie nie forsowali już tempa. MKS wyprowadził kilka kontr, lecz Rafał Gikiewicz nie miał okazji, by się wykazać. Zrobił to jego brat Łukasz, który ustalił wynik meczu. Wcześniej bramkę ładnym strzałem z dystansu zdobył także Marek Wasiluk. Na kilka minut przed końcem boisko z powodu urazu musiał opuścić Jarosław Fojut.
W pierwszej połowie trener Lenczyk sprawdził w pomocy Dariusza Pietrasiaka, zaś po przerwie wprowadził na plac długo nie widzianego Tomasza Szewczuka oraz Alexandre. Brazylijczyk złapał jednak kontuzję i na boisko powrócił Diaz. Argentyńczyk uderzał z rzutu wolnego, lecz posłał piłkę obok słupka. Później jego strzał w okienko bramkarz sparował na róg.
MKS Oława – Śląsk Wrocław 0:6 (0:4)
Bramki: Fojut, Sobota, Diaz, Madej, Wasiluk, Ł. Gikiewicz
MKS Oława: I połowa: Mordal - Wejerowski, Kalinowski, Pożarycki, Kiełbasa - A. Gancarczyk, Kozioł, W. Gancarczyk, K. Gancarczyk - Powążny, Donzo; Grali także: Florczyk, Zapał, Błaszczyk, Mateusz Gancarczyk, Sikorski, Kohut, Lipiński, Babij, Synówka
Śląsk Wrocław: R. Gikiewicz - Socha, Celeban, Fojut, Pawelec - Madej, Dudek, Pietrasiak, Elsner, Sobota - Diaz; II połowa: R. Gikiewicz - Celeban, Pietrasiak, Fojut, Wasiluk - M. Gancarczyk, Cetnarski, Mila, Szewczuk - Ł. Gikiewicz, Diaz (59 Alexandre (65 Diaz))