Czy Samiec-Talar przydał się Widzewowi?

Czy Samiec-Talar przydał się Widzewowi?

fot.:

30 czerwca oficjalnie zakończy się półroczne wypożyczenie Piotra Samca-Talara do Widzewa Łódź. Jak wyglądało to pół roku w wykonaniu młodego wrocławskiego talentu? Pytamy o to dziennikarza związanego z pierwszoligowcem.



 

Odejście Samca-Talara na wypożyczenie do Widzewa Łódź od początku wzbudzało wątpliwości, co do słuszności takiego kierunku. Dyskutowaliśmy o tym w podcaście „Sektor Śląska”, podając w wątpliwość, czy mający spore „ciśnienie” na awans Widzew będzie rzeczywiście chciał go ogrywać i jeśli tak, to na jakiej pozycji. 17 spotkań, 567 minut i jedna zdobyta bramka – bogatszy o takie doświadczenia z Widzewa wraca do Wrocławia Piotr Samiec-Talar. Czy był dla łódzkiej drużyny wzmocnieniem w minionym półroczu?

Dobry tylko początek

Zdaniem Kamila Pycio z portalu widzewtomy.net, Samiec-Talar na początku był wzmocnieniem, wszedł do drużyny w dobrym stylu, a swoje najlepsze spotkanie zaliczył już w pierwszym występie, w meczu z Koroną Kielce.

- Zdobył wtedy swoją pierwszą i, jak się niestety później okazało, jedyną bramkę dla Widzewa i wniósł sporo ożywienia w szeregi drużyny. W początkowym okresie dawał drużynie dużo przebojowości, starał się grać nieszablonowo, niestety później nie był już w stanie nawiązać do tego dobrego początku 

- powiedział nam dziennikarz, który był gościem również w przywołanym wcześniej podcaście.

Jego zdaniem, wraz z kolejnymi występami Samiec-Talar prezentował już niższy poziom i trudno wskazać przyczynę takiego stanu rzeczy.

- Faktem jest, że w drugiej części rundy dostawał też mniej szans, a gdy już pojawiał się na boisku, odnosiłem wrażenie, że zbyt dużo gra pod siebie. Było wiele sytuacji, w których dokonywał złych wyborów, decydował się na grę indywidualną, mimo, że miał lepiej ustawionych kolegów. Dlatego podsumowałbym jego okres w Widzewie na minus, choć początek miał bardzo obiecujący

– podsumowuje redaktor Kamil Pycio.

Łatwy do rozczytania

Dalsza część jego wypowiedzi potwierdza, iż kwestionowanie słuszności wystawiania Piotra na skrzydle było uzasadnione. Jak opisuje dziennikarz widzewskiego portalu, o ile Samiec-Talar w pierwszych spotkaniach jeszcze był w stanie czymś rywali zaskoczyć, tak później stał się graczem łatwym do rozczytania, operującym na dwóch, trzech schematach zagrań.

- W Widzewie występował zazwyczaj na lewym skrzydle i widać było, że nie czuje się w pełni swobodnie na tej pozycji. Za to gdy w trzech ostatnich meczach Widzew zmienił taktykę na wzór 4-3-3, to Samiec-Talar dwukrotnie wystąpił w roli „fałszywej dziewiątki”. Schodził niżej do gry, szukał podaniami skrzydłowych, według mnie w tej roli wyglądał dużo lepiej. Jako skrzydłowy był przewidywalny, często wchodził w dryblingi, lecz z reguły były one nieskuteczne

- relacjonuje Kamil Pycio.

Przyszłość już nie w Widzewie

Pytanie więc czy usilne robienie z Samca-Talara skrzydłowego ma sens, w momencie gdy kolejne z jego piłkarskich doświadczeń tylko potwierdza, że naturalnie znacznie bliżej mu do pozycji numer dziewięć? Dobrze byłoby ocenić potencjał tego zawodnika przez pryzmat regularnych występów na nominalnej pozycji. Jednak jeśli to się stanie, to już na pewno nie w Widzewie.

- Jeśli chodzi o przyszłość Samca-Talara w Łodzi, to przewijały się jakieś głosy, by może przedłużyć wypożyczenie na kolejne pół roku, ale ostatecznie chyba rozbiło się to o kwestie finansowe. Klub nie chciał w dalszym ciągu pokrywać całości wynagrodzenia tego zawodnika, wobec czego temat przedłużenia tego wypożyczenia nie był kontynuowany -

- kończy swoją wypowiedź redaktor portalu widzewtomy.net.

Czy nieobecność Samca-Talara na trwającym zgrupowaniu Śląska w Chorwacji oznacza, że w przyszłym sezonie ponownie będzie wypożyczony? „Nie, nie oznacza, jego wypożyczenie kończy się 30 czerwca” odpowiedział nam na to pytanie rzecznik prasowy Tomasz Szozda. Sam zawodnik odmówił rozmowy ze ŚLĄSKnetem, więc odpowiedź na pytanie dotyczące jego przyszłości przyniosą nam zapewne najbliższe tygodnie (więcej na temat sytuacji Samca-Talara, ale także innego wypożyczonego Damiana Gąski pisaliśmy TUTAJ).


Partnerem redakcji jest Superbet - sprawdź najnowsze promocje!

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.