Czy selekcjoner ma rację?

Nie o Kaźmierczaku będę pisał. Franciszek Smuda zazwyczaj powtarza, że w polskiej lidze nie widzi zawodników, którzy mogliby tworzyć blok obronny naszej reprezentacji podczas EURO 2012. Jego zdaniem, ci najlepsi posiadają obce paszporty. Tymczasem oparta na Polakach defensywa Śląska od momentu objęcia zespołu przez Oresta Lenczyka w 12 meczach ekstraklasy straciła tylko 9 goli.


 

Czy gdyby w Kownie z orzełkiem na piersi zagrali gracze WKS-u, biało-czerwoni popełniliby rażące błędy w defensywie i stracili dwie bramki? Wątpliwe. Bo to goście nie w ciemię bici i nie tacy, co to z własnego podwórka nigdy się nie ruszyli. Fojut uczył się gry w Anglii, w Kanadzie na młodzieżowym mundialu bił Brazylijczyków. Przygodę z reprezentacją zaliczyli zresztą wszyscy piłkarze, którzy obecnie tworzą formację defensywną WKS-u. Socha to były podopieczny Andrzeja Zamilskiego z kadry U-21, w swoim czasie w tej kategorii wiekowej nasz kraj reprezentowali także Celeban i Pawelec. Oni też zasmakowali gry kadrze A.

Celeban niby się o nią wciąż ociera, ale zaufaniem Smudy się nie cieszy. Po niezłym w swoim wykonaniu meczu z Mołdawią powołania na Litwę i Grecję już nie otrzymał. Nie wiemy, jak się prezentował na zgrupowaniu. Czy gorzej od Glika, Sadloka, Jodłowca i Wołąkiewicza?

Fojutowi w ważnym dla rozwoju momencie przytrafiły się kontuzje. Od dłuższego czasu ze zdrowiem byłego gracza Boltonu już jednak jest, odpukać, wszystko w porządku. No i Jeff gra aż miło. Nie przytrafiają się niefortunne interwencje jak w pamiętnych meczach z Arką czy Cracovią, a współpraca z Celebanem układa się wzorowo.

Tadeusz \"fajny piłkarz\" Socha odwdzięcza się za zaufanie, jakim obdarzył go trener Lenczyk. Pamiętam mecz z Wisłą rozegrany rok temu na Suchych Stawach. Patryk Małecki kręcił naszym prawym defensorem niemiłosiernie. Nie wiem, czy Socha skorzystał z pomysłu Artura Boruca i kupił śrubokręt, by się dokręcić, ale wkręcać w ziemię już się nie daje. Dobra gra została doceniona m.in. przez tygodnik Piłka Nożna. Socha należy do najlepszych prawych defensorów w lidze.

Pawelec skorzystał z urazu Amira Spahicia i wskoczył do pierwszej jedenastki po dłuższej przerwie. Jego problemy zaczęły się od feralnego dla całej drużyny meczu w Łodzi, zakończonego klęską 2:5. Jakby nieszczęść było mało, Mario odniósł kontuzję, po wyleczeniu której trudno było mu solidnego Bośniaka wygryźć ze składu. Teraz tym solidnym jest Pawelec i to Spahić musi się martwić.

Ktoś powie, że poziom reprezentacyjny to inna para kaloszy, tu przyda się doświadczenie Głowackiego czy ogranie (to raczej zbyt duże słowo) w Serie A Glika. A z kim, z jakimi piłkarskimi herosami przyszło tym dwóm rywalizować w piątkowym meczu? Z Tadasem \"królem sztucznej murawy\" Labukasem z bramkostrzelnej Arki Gdynia i z pięcioma innymi asami, którzy grali, grają lub będą grać (przypadek Galkevičiusa) w polskiej lidze. To i nasi sobie poradzą.

PS Ważny i trudny sprawdzian dla wrocławskiej obrony już w najbliższy piątek.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.