Czy Śląsk jest ligowym słabeuszem?
W dzisiejszym wydaniu "Przeglądu Sportowego" jeden z dziennikarzy gazety stawia tezę, że Śląsk Wrocław to w gruncie rzeczy mocno przeciętny zespół. Swoją opinię dziennik podpiera statystykami z ostatnich 35 ligowych meczów Śląska. "PS" wziął pod lupę rundę wiosenną poprzedniego sezonu oraz rozegrane dotychczas ligowe kolejki, a więc łącznie 35 potyczek. Obliczenia są dość brutalne. W 35 meczach wrocławianie zdobyli 41 punktów, czyli 41 proc. możliwych do wywalczenia. Dla porównania, dorobek Wisły Kraków to 74 proc., a Jagiellonii Białystok i czy Ruchu Chorzów - zespołów uważanych za słabsze od Śląska - odpowiednio 46 i 51 proc.
Opierając się na statystykach, "PS" przekonuje, że wizerunek Śląska to jedno, a rzeczywistość to drugie. I, niestety, image wrocławskiego klubu do ligowych realiów zbytnio się nie klei. Dlatego dziennikarz gazety uważa, że klub powinien zmienić strategię budowania zespołu.
- Budowanie na zasadzie "jeśli nowy, to tylko z bardzo wysokiej półki" doprowadziło do tego, że testy w Śląsku oblewali już zawodnicy, mający na swoim koncie epizody w Serie A i grę w fazie grupowej Ligi Mistrzów (Słowak Blazej Vascak), a klub, zamiast skupić się na sprowadzaniu zawodników, którzy faktycznie mogliby przyjść do tak zaściankowej ligi, jak polska, wysyła faksy w nadziei, że sprowadzi reprezentantów brazylijskiej młodzieżówki - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
źródło: Przegląd Sportowy