Czy wyzdrowieją do piątku?
Przed spotkaniem z Lechem Poznań największym zmartwieniem sztabu szkoleniowego Śląska Wrocław nie był renomowany rywal, ale grypa, która dopadła kilku zawodników. WKS musiał wystąpić na stadionie przy ulicy Bułgarskiej bez Sebastiana Mili, Tomasza Szewczuka, Sebastiana Dudka, Jacka Banaszyńskiego i Remigiusza Sobocińskiego. Zachorował też Petr Pokorny, który niedawno wznowił treningi po kontuzji. - To już epidemia. Przyplątał się nam jakiś wirus. Nie pomogły nawet szczepionki przeciwko grypie, które pewien czas temu dostali zawodnicy - powiedział klubowy masażysta Jarosław Szandrocho.Niestety nie wiadomo, czy piłkarze wyzdrowieją do spotkania z ŁKS-em Łódź, które odbędzie się w piątek 31. października.
źródło: Polska Gazeta Wrocławska