Dankowski: Karnego nie było

Wkurzenie jest nie do opisania, bo wiemy, że tego karnego na pewno nie było. To jeszcze bardziej boli, bo gdyby był, moglibyśmy być źli na siebie, a tak nic więcej nie możemy zrobić. Wracamy mega wkurzeni i w następnym meczu jedziemy po trzy punkty.


 

- To był chyba najlepszy mecz Śląska w tym sezonie.

- Tak, strzeliliśmy ładne dwie bramki, mieliśmy jeszcze parę sytuacji. Dzisiaj skończyło się to dla nas nieszczęśliwie, ale mam nadzieję, że przed kolejnym meczem karma wróci i przywieziemy trzy punkty. Jesteśmy źli, bo dobrze przygotowaliśmy się do tego spotkania, a sędzia nam nie pomógł. Chcielibyśmy w końcu zdobyć trzy punkty przed własnymi kibicami. Myślę, że o te trzy punkty było dzisiaj najbliżej. Zabrakło chyba szczęścia.

- Wydaje się, że już na dobre zadomowiłeś się w wyjściowym składzie.

- Nie mnie to oceniać. Ja wychodzę na trening, daję z siebie tyle, ile tylko mogę , tak samo w meczach. Dzisiejszy mecz już jest historią, teraz nowy tydzień i ciężką pracą trzeba pokazać trenerowi, że można grać w następnym spotkaniu.

- Dzisiaj podszedłeś do rzutu wolnego. Chciałeś pokazać to samo, co z Koroną?

- Wydaje mi się, że było trochę za blisko, ale wyszedł mi całkiem niezły strzał i mam nadzieję, że w następnych meczach znowu wejdzie.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.