Dekada bez derbów przy Oporowskiej
fot.: Bartek Wójtowicz
Takiego meczu nie było od ponad dziesięciu lat – we wtorkowy wieczór Śląsk II zmierzy się z Zagłębiem Lubin o awans do 1/16 finału Pucharu Polski na arenie, która dla naszych kibiców ma szczególne znaczenie. Poprzednią okazję do gry o stawkę przy Oporowskiej Miedziowi mieli krótko po zatrudnieniu Oresta Lenczyka w Śląsku - wszystkie kolejne mecze odbywały się już na nowym stadionie.
By znaleźć ostatni mecz Zagłębia na dawnym stadionie pierwszego zespołu zielono-biało-czerwonych trzeba cofnąć się do 30 października 2010 roku. Wówczas, w 11. kolejce ekstraklasy, derby Dolnego Śląska zgromadziły na trybunach osiem tysięcy kibiców, a w składzie gospodarzy wybiegli między innymi Łukasz Gikiewicz, Sebastian Mila czy Dariusz Sztylka. W podstawowej jedenastce znaleźli się również Krzysztof Wołczek i Piotr Celeban, którzy dziś współpracują w sztabie szkoleniowym drugoligowych rezerw Śląska, a ich cel na wtorkowy wieczór to powtórzenie rezultatu, który w rundzie jesiennej sezonu 2010/2011 tak bardzo ucieszył Wrocław. Trenerem zielono-biało-czerwonych od miesiąca był wówczas późniejszy wicemistrz i mistrz Polski Orest Lenczyk, a na ławce lubinian siedział Marek Bajor.
Spryt Kaźmierczaka
Po pierwszej połowie więcej powodów do zadowolenia mieli gospodarze, którzy prowadzili od 22. minuty. Precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego w swoim stylu posłał Sebastian Mila, a największym sprytem w polu karnym Zagłębia wykazał się Przemysław Kaźmierczak pokonujący Bojana Isailovicia strzałem głową. Powodów do satysfakcji dostarczyła również jedna z pierwszych akcji po zmianie stron, bo w 49. minucie Kaz swój derbowy dorobek wzbogacił o asystę do Vuka Sotirovicia i przy Oporowskiej było już 2:0. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry podwyższył wprowadzony chwilę wcześniej z ławki rezerwowych Remigiusz Jezierski, dla którego był to ostatni gol w ekstraklasie, a pewności siebie Śląska nie pozbawiła nawet honorowa bramka zdobyta dla gości przez Przemysława Kocota w 79. minucie.
Na koniec było wicemistrzostwo
Ostatnie derby Dolnego Śląska rozgrywane przy Oporowskiej zakończyły się zwycięstwem pierwszej drużyny wrocławian 3:1, a na koniec sezonu zespół prowadzony przez Oresta Lenczyka cieszył się z nieoczekiwanych srebrnych medali i powrotu do europejskich pucharów. Zagłębie przegraną we Wrocławiu rozpoczęło serię trzech kolejnych wyjazdów bez choćby jednego zdobytego punktu, a po ostatnim z nich (1:5 w Zabrzu) na początku 2011 roku pracę stracił trener Bajor. Wtorkowe derby w 1/32 finału Pucharu Polski nie tylko przywiodą na myśl przyjemne wspomnienia sprzed dekady, ale będą również całkiem atrakcyjną okazją, by skomplikować życie kolejnemu trenerowi Zagłębia (naszą przedmeczową rozmowę z dziennikarzem portalu mkszaglebie.pl Filipem Trokielewiczem znajdziecie TUTAJ).
Wtorkowy mecz 1/32 finału Pucharu Polski Śląsk II Wrocław – Zagłębie Lubin zaplanowano na godzinę 20:00.
Śląsk Wrocław 3:1 (1:0) Zagłębie Lubin
Bramki: Kaźmierczak 22', Sotirović 49', Jezierski 74' - Kocot 79'
Śląsk: Kelemen - Wołczek, Celeban, Fojut, Spahić - Sobota (86' Socha), Kaźmierczak, Sztylka, Mila - Sotirović (71' Jezierski), Gikiewicz (82' Ćwielong)
Zagłębie: Isailović - Rymaniak, Stasiak, Reina, Kocot - Pawłowski, Dąbrowski, M. Bartczak, Plizga, Kędziora (52' Osmanagić) - Woźniak (55' Traore)